Dziś rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa Waldemar Żurek udzielił skandalicznego wywiadu w TVN24. Podczas niego stwierdził, że większość środowiska sędziowskiego zbojkotuje wybory do „niekonstytucyjnego organu” jakim - w jego opinii - jest od dziś KRS.

Udział w takim niekonstytucyjnym organie nie tylko w przyszłości będzie skutkować odpowiedzialnością prawną, ale jest - nie tylko według mnie - sprzeniewierzeniem się przysiędze sędziowskiej

- powiedział rzecznik KRS.

Żurek, cytowany przez TVN24, poszedł dalej i powiedział, że kary dyscyplinarne, które przewiduje prawo dla sędziów, którzy sprzeniewierzą się zasadom prawa są bardzo surowe i chodzi nie tylko usunięcie z zawodu, ale również pozbawienie stanu spoczynku, czyli sędziowskiej emerytury.

Komentujące skandaliczne słowa Żurka, wiceminister Piebiak powiedział, że oburzają go takie sformułowania.

Pokazuje to, że sędzia Żurek i środowisko, które reprezentuje, zaczyna tracić zdrowy rozsądek i posuwa się do rzeczy, które nie przystoją żadnemu sędziemu

- podkreślił.

Mamy do czynienia z szantażem, pewną presją środowiskową, żeby sędziowie m.in. nie zgadzali się na propozycję objęcia stanowisk prezesów i wiceprezesów sądów. Okazuje się, że to nie działa, że sędziowie mają swój rozum. Były inne apele i znowu się okazało, że jest bardzo wielu sędziów, którzy popierają zmiany

 - zaznaczył.

W ocenie Piebiaka, wypowiedź rzecznika KRS świadczy o braku opanowania i rozsądnego spojrzenia na rzeczywistość. 

Zaczyna się jakiś brak opanowania i brak rozsądnego spojrzenia na rzeczywistość w wypowiedzi sędziego Żurka. Skoro już wszystko zawiodło, to celem ostatecznym jest skłonienie do tego, żeby KRS nie mógł funkcjonować; zaczynają się bezprawne groźby

 - ocenił.

Wiceminister zaznaczył, że każdy sędzia wie, jakie są najostrzejsze kary dyscyplinarne.

To jest ewidentnie kierowany komunikat: „spróbujcie tylko wejść do tego organu, a my się kiedyś za was weźmiemy”. Tego rodzaju wypowiedzi nie mogą być akceptowane

- powiedział.

Nowelizacja o KRS opublikowana 2 stycznia w Dzienniku Ustaw wprowadza wybór 15 członków KRS-sędziów na wspólną czteroletnią kadencję przez Sejm - dotychczas wybierały ich środowiska sędziowskie. Każdy klub poselski ma wskazywać nie więcej niż 9 możliwych kandydatów. Izba ma ich wybierać co do zasady większością 3/5 głosów - głosując na ustaloną przez sejmową komisję listę 15 kandydatów, na której musi być co najmniej jeden kandydat wskazany przez każdy klub. W przypadku niemożności wyboru większością 3/5, głosowano by na tą samą listę, ale o wyborze decydowałaby bezwzględna większość głosów.