Abp Gądecki spotkał się z dziennikarzami w Warszawie podczas konferencji prasowej podsumowującej 104. Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy, który Kościół katolicki obchodził w niedzielę.

Jak podkreślił przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, w podejściu do problemu uchodźstwa i migracji Kościół katolicki kieruje się zasadą, że wszyscy ludzie są dziećmi jednego Boga.

Każdy by chciał żyć w bezpieczeństwie, tylko tyle, że nasza postawa niewiele ma wtedy wspólnego z chrześcijaństwem. Egoizm osobisty – czyli troska o zachowanie własnego bezpieczeństwa, przeważa nad altruizmem, czyli nad tą postawą, która powinna jednak być ukierunkowana na pomoc innym osobom
– stwierdził abp Gądecki.

Słowa przewodniczącego episkopatu w rozmowie z naszym portalem skomentowała poseł Krystyna Pawłowicz.

Jako córka Kościoła rozumiem postawę hierarchów Kościoła katolickiego w Polsce. Ponieważ papież Franciszek przyjął taki kierunek, to obowiązuje zasada posłuszeństwa. Nie chce nikogo krytykować, bo każdy odpowiada za swoje wypowiedzi. Natomiast ja się najzwyczajniej po ludzku boję. I widzę strach oraz obawy moich wyborców, które powstają na samą nieśmiałą zapowiedź, że do Polski można byłoby sprowadzić uchodźców
– powiedziała polityk.

Jak dodała, jej obawy wynikają z kilku rzeczy.

Strach o moją wiarę. Strach, jako polityka, o bezpieczeństwo Polaków. I strach o bezpieczeństwo członków mojej rodziny bliższej i dalszej. To są podstawowe rzeczy
– wyjaśniła swoje stanowisko ws. przyjmowania uchodźców w Polsce prof. Pawłowicz.