O sprawie poinformowała bytomska policja. Informację o obrażeniach u czteromiesięcznej dziewczynki policjantom przekazało w miniony wtorek pogotowie ratunkowe.

Gdy funkcjonariusze dotarli do wskazanego mieszkania, zastali tam pijanego 34-latka, opiekującego się dwojgiem dzieci w wieku 2 i 6 lat. Poszkodowaną dziewczynkę i jej matkę pogotowie zabrało wcześniej do szpitala.

Badanie trzeźwości wykazało u mężczyzny 2 promile alkoholu w organizmie, u jego partnerki 1,5 promila. Zgromadzone przez policjantów dowody wskazują, iż to matka jest odpowiedzialna za spowodowanie obrażeń u swojej córki.

Prokurator postawił 25-latce zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu dziewczynki. Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu kobiety, której grozi 10 lat więzienia. Jej partner, objęty policyjnym dozorem, może spędzić w więzieniu pięć lat.

W ocenie lekarzy, stan przywiezionej do szpitala dziewczynki był ciężki i zagrażał jej życiu. Dziecko jest leczone w szpitalu. Dwoje pozostałych dzieci trafiło do pogotowia opiekuńczego.