Dokładnie tak samo, jak nie mieliśmy żadnego interesu we wstrzymaniu się podczas głosowania nad rezolucją ONZ-etu potępiającą decyzję Trumpa. A mogło być jeszcze gorzej. Dobrze poinformowani politycy PiS u twierdzą, iż wstrzymanie udało się wymusić niemal w ostatniej chwili – Joanna Wronecka, ambasador RP przy ONZ-ecie, chciała głosować przeciwko Waszyngtonowi. Smaczku sprawie dodaje fakt, że Wronecka to zaufana współpracownica Cimoszewicza, szefowa jego gabinetu. Gdyby ktoś z Państwa zastanawiał się, co taki człowiek dwa lata po zwycięstwie PiS u robi na szczytach dyplomacji, to śpieszę wyjaśnić, że Wronecka to nominatka ministra Waszczykowskiego. Taka „dobra zmiana” w jego wydaniu.