Marcin Rey, administrator znanego profilu „Rosyjska V kolumna w Polsce” - tam zamieszczane są informacje o prorosyjskiej aktywności na terenie Polski i relacjach polskich polityków z Kremlem oraz prorosyjskich działaniach w polskim internecie - podkreśla, że wezwania otrzymał po publikacji treści raportu „Działalność i powiązania Fundacji Otwarty Dialog”.

- Potencjalni powodowie żądają dla siebie 120 tysięcy złotych na fundację „Otwarty Dialog” i 20 tysięcy na fundację „Euromaidan Warszawa”. Ponadto oczekują, że wpłacę 210 tysięcy złotych na warszawską „Fundację Centrum Praw Kobiet” i jeszcze 200 tysięcy złotych na „Lubuskie Stowarzyszenie na Rzecz Kobiet Baba” z Zielonej Góry. Na „wyskoczenie” z pół miliona złotych wyznaczono mi termin 3 dni.  Fundacja „Otwarty Dialog”, Lyudmyla Kozlovska, Bartosz Kramek oraz Natalia Panchenko oczekują także opublikowania upokarzających przeprosin i usunięcia wszelkich wpisów na ich temat. Zapowiadają wniosek o blokadę profilu „Rosyjska V Kolumna w Polsce” i chyba nawet mojej osobistej tablicy na Facebooku.  Przeprosiny miałyby zawierać odnośnik do odpowiedzi fundacji „Otwarty Dialog” na mój raport. Nie podaję tego odnośnika, gdyż w chwili redagowania niniejszego wszystkie przeglądarki zgłaszają, że strona internetowa fundacji jest zarażona szkodliwym oprogramowaniem, czyli wirusami – napisał na Facebooku Marcin Rey - administratora strony.

Jednocześnie udostępnił skany wezwań przedsądowych, z wyszczególnieniem wszystkich roszczeń (fragmenty pism zamieszczamy poniżej):


Z dokumentów wynika, że nieusunięcie spornych publikacji oraz nieopublikowanie przeprosin w zakreślonym w wezwaniu terminie spowoduje „konieczność złożenia wniosku o zabezpieczenie przysługujących roszczeń”, co oznacza sądową batalię o blokadę prowadzonych profili społecznościowych i stron internetowych.

 

Marcin Rey zapowiada, że nie da się zastraszyć:

- Nie sądzę, by potencjalni powodowie się spodziewali spełnienia przeze mnie absurdalnie wyśrubowanych żądań, zawartych w przesłanych przez nich wezwaniach. Fundacja „Otwarty Dialog” i jej ludzie chcą ocenzurować moje materiały na swój temat, doprowadzić do całkowitego zamknięcia profilu „Rosyjska V Kolumna w Polsce” i puścić mnie z torbami tak, bym się nie wypłacił do późnej starości. Tu chodzi o zemstę.  Wydaje się zatem, że spotkamy się w sądzie chyba, że fundacja „Otwarty Dialog” pójdzie po rozum do głowy i zrozumie, że sprawa sądowa będzie tylko kolejnym etapem jeszcze głębszego medialnego ujawniania informacji na ich temat. Skoro tak, nie będę się na razie odnosił do meritum sporu, zachowując sobie argumentację na salę sądową. Wszystko zostało powiedziane w raporcie i w dalszych wpisach, a zadane pytania związane z działalnością i powiązaniami fundacji „Otwarty Dialog” nie doczekały się przekonywujących odpowiedzi. Tymczasem inni dziennikarze kontynuują swoje dochodzenia, z bardzo ciekawymi wynikami. Nie zamierzam się dać zastraszyć. - napisał Marcin Rey.

Więcej na temat Fundacji „Otwarty Dialog” można przeczytać TUTAJ

 
CZYTAJ TEŻ: Prezes Fundacji Otwarty Dialog usłyszała niewygodne pytania. Krzyczała do dziennikarza: Czy Pan nie rozumie polski język?