Enolog wskazał, że kiedyś szampan był wyznacznikiem prestiżu, był napojem bardzo drogim, był „winem królów".

- Takie postrzeganie szampana sprawiło, że zaczęto go pić w uroczystych momentach, a żegnanie starego roku, witanie nowego, niewątpliwie do takich momentów należy - wyjaśnił wiceprezes Polskiego Instytutu Winorośli i Wina.

Szampan - zwrócił uwagę znawca - ma dodatkową właściwość - wprawia w dobry nastrój. Dzieje się tak za sprawą zawartości dwutlenku węgla, który przyspiesza dostanie się alkoholu do krwi alkoholu i szybko daje efekt radosnego upojenia.

- Nowy Rok chcemy witać weseli, więc rozpoczynamy go toastem szampana - wyjaśnił.

Marek Jarosz zauważył także, że w skali roku ok. 10 proc. win kupowanych przez Polaków to właśnie wina musujące, powszechnie nazywane w Polsce szampanami. Według niego sprzedaż szampana w Polsce rośnie, a i sama Polska zaczyna produkować metodą szampańską własne wina musujące. Zwrócił uwagę, że większość rodaków kupuje wina musujące w okolicach sylwestra.

- Niestety nie są to szampany najwyższej klasy, produkowane metodą szampańską, a wina sztucznie gazowane, nasycane dwutlenkiem węgla (…). Nie jesteśmy zasobnym klientem, a też chcemy mieć uciechę z tego wina z bąbelkami - powiedział.

Ekspert zwrócił też uwagę, że w porównaniu do wina tradycyjnego szampan ma bardzo krótką historię i szybko stał się celebrytą wśród win.