Kapituła Nagrody pod przewodnictwem prezesa Związku Olgierda Łukaszewicza jednogłośnie wskazała Krystynę Jandę jako tegoroczną laureatkę wyróżnienia. Data ogłoszenia nazwiska laureata - 21 grudnia - zbiega się z 99. rocznicą powstania ZASP.

GUSTAW to najwyższa nagroda ZASP przyznawana za szczególne zasługi dla środowiska teatralnego. Jej ideą jest "wyróżnianie osób, których dokonania wnoszą znaczący wkład w kultywowanie tradycji i tworzenie nowych wartości kultury narodowej lub przyczyniają się do promocji kultury polskiej w świecie".

W uzasadnieniu decyzji wymieniono

niekwestionowany wpływ aktorki na kształtowanie i rozwój środowiska teatralnego, nie tylko ze względu na jej wybitne kreacje sceniczne, ale również ze względu na działania artystki, która stworzyła w Warszawie, cieszące się niesłabnącą popularnością, dwa teatry: Polonia i Och-Teatr.

Zaznaczono także, iż ważną rolę odegrało zaangażowanie Krystyny Jandy w sprawy obywatelskie, budowanie świadomości społecznej, a przede wszystkim bezinteresowne wspieranie ważnych dla środowiska inicjatyw, m.in. pomoc dla Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie.

Szczególnie interesujący jest wątek "zaangażowania Krystyny Jandy w sprawy obywatelskie". Janda znana jest z nieprzychylności rządowi Prawa i Sprawiedliwości – dwoi się i troi, żeby udowodnić to na każdym kroku. I zna się na wszystkim...

Broniła "niezależności" sądów, wspierała też lekarzy rezydentów w ich protestachAktorka nawoływała również, aby 19 kwietnie – w dniu przesłuchania w prokuraturze byłego premiera Donald Tusk – uroczyście witać go na Dworcu Centralnym. 

W kwietniu aktorka aktywnie wspierająca KOD była gościem w znanym talk-show stacji TVN. CZYTAJ WIĘCEJ

Następne dziesięć lat to pewnie ostatnie mojego życia artystycznego, zawodowego. Chcę spokojnie patrzeć na tę wiosnę, na dzieci. Dlaczego mam zasypiać, budzić się, cały dzień chodzić i się martwić? Zastanawiać się, co mi jest? A to Polska... – żaliła się wówczas.

Otwarcie krytykowała też prof. Piotra Glińskiego, ministra kultury i dziedzictwa narodowego. Janda twierdziła też, że... jest ofiarą... cenzury w mediach narodowych:

Zrobiłam w życiu wiele rzeczy, ze 100 filmów, teatrów telewizji z 80 i byłam przyzwyczajona, że każdego dnia w różnych, przynajmniej 5 telewizjach, gdzieś pojawia się moja rzecz. Od roku nie ma tego wszystkiego – mówiła.