Parly przyznała, że w tej chwili dobrze funkcjonuje tylko niecała jedna czwarta posiadanych przez francuską armię caracali, czyli śmigłowców, które chciała Polsce sprzedać firma Airbus Helicopters - podaje rmf24.pl.

Okazuje się, że koszty napraw tych śmigłowców w ostatnich latach wzrosły dwukrotnie.

Jak podaje dziennik ekonomiczny "Les Echos" większość sprawnych maszyn wysyłanych jest w rejony Sahelu i Syrii i bierze udział w międzynarodowych interwencjach zbrojnych. Z tych, które zostają we Francji działa zaledwie jedna trzecia.

Wielu paryskich obserwatorów alarmuje, że w tej sytuacji dążenie prezydenta Emmanuela Macrona do stworzenia unijnych sił zbrojnych - niezależnych od NATO - nie wydaje się zbyt realne - dodaje rmf24.pl.