Pod koniec listopada w Brukseli odbył się szczyt Partnerstwa Wschodniego. Na nim Donald Tusk wygłosił płomienne przymówienie jakie to wartości zachodnie UE powinno przekazać państwom spoza Wspólnoty.

Jeśli Unia Europejska ma być atrakcyjna dla krajów Wschodu, powinniśmy być świadomi, jak ważny dla nas jest zestaw fundamentalnych wartości, w tym prawa człowieka, praworządność, wolność słowa. (…) Uczestnicy szczytu zobowiązują się do wzmacniania demokracji, praworządności, praw człowieka i wolności podstawowych.

- mówił.

Tłumaczył, że oznacza to, że UE i jej najbliższe sąsiedztwo aspiruje do tego, by być częścią świata, gdzie prawa człowieka, praworządność, wolność wypowiedzi są najważniejszymi z wartości.

„Wolność wypowiedzi”, „wolność słowa”… A wyszedł klops. Bo jak poinformowała dziś „Gazeta Polska Codziennie”, Donald Tusk zablokował dla niej dostęp do swojego konta na Twitterze.

 Z kolei na koncie twitterowym „GPC” cenzury nie ma.