W niedzielny wieczór, 5 listopada, w Warszawskiej Operze Kameralnej, odbyła się polska prapremiera legendarnej opery „Armide” Jeana-Baptisty Lully. Międzynarodowa produkcja, efekty multimedialne i oświetlenie zaprojektowane przez Fracesco Vitalego, stylowy balet Nordic Baroque Dancers pod kierownictwem Karin Modigh, poprowadzona przez Benjami Bayla orkiestra Musicae Antiquae Collegium Varsoviense, chór i soliści i wreszcie reżyseria Dedy Cristiny Colonny, to wszystko złożyło się na pierwszy spektakl wyprodukowany od podstaw pod kierownictwem nowej artystycznej szefowej Warszawskiej Opery Kameralnej  - Alicji Węgorzewskiej-Whiskerd.

Jeśli recenzją są brawa publiczności, to trwająca blisko kwadrans owacja stojącej publiczności, ukazuje w jaki sposób melomani przyjęli prawykonanie „Armidy” w Polsce. Jak zauważyła szefowa kameralistów, warszawski spektakl miał miejsce dokładnie 120 849 dni czyli 331 lat po światowej prapremierze w Operze Paryskiej.

Kiedy Jean-Baptista Lully komponował „Armidę” nie wiedział, że wprowadza do kanonu muzyki recitatvo acommpagnato a jego epigonami w tej materii będą Jan Sebastian Bach, Jerzy Fryderyk Haendel, Wofgang Amadeusz Mozart, Giocachino Rossini, Gaetano Donizetti i całe kolejne pokolenia kompozytorów z naszymi Stanisławem Moniuszką i Krzysztofem Pendereckim włącznie.

Cieszę, a wręcz jak cały nasz zespół Warszawskiej Opery Kameralnej, jestem dumna, że za sprawą współpracy czterech instytucji z całej Europy doszło, do dzisiejszej premiery, a de facto polskiej prapremiery „Armidy”. Stąd dziękuje wszystkim wykonawcom i realizatorom, a w szczególności tym, bez których wszystko to, co usłyszeliśmy i co oglądaliśmy, nie byłoby możliwe. Dziękuje wszystkich, którzy zaszczycili nas swoją obecnością, bo to co robimy bez publiczności nie miałoby sensu. Jesteśmy i gramy dla naszych melomanów

– mówiła po spektaklu Alicja Węgorzewska-Whiskerd.

„Armide” będzie wystawiona w Warszawskiej Operze Kameralnej jeszcze pięciokrotnie: 8 listopada (II premiera), 9, 10, 12 i 14 listopada. 12 listopada spektakl będzie rejestrowany przez Telewizję Polską.