Zajęcia programowe ze szkolenia ogniowego, które realizowały kompanie to ćwiczenia przygotowawcze do strzelania z wozu bojowego. Zwiadowcy strzelali z karabinów maszynowych będących na wyposażeniu transportera opancerzonego BRDM, natomiast saperzy z karabinów maszynowych, które zamontowane są w transporterach rozpoznania inżynieryjnego — czytamy na oficjalnym portalu 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej. 

Dwudniowe zajęcia były okazją dla dowódców pododdziałów do sprawdzenia umiejętności strzeleckich swoich podwładnych. Po komendzie "naprzód!", wydanej przez kierownika strzelania, załogi przystępowały do wykonywania czynności koniecznych do rozpoczęcia i prowadzenia ognia do celów ukazujących się. Podłączenie taśmy z amunicją i prowadzenie obserwacji przedpola to podstawowe czynności wykonywane przez poszczególnych członków załogi. Żołnierze z kompanii saperów strzelanie prowadzili z zajętego stanowiska ogniowego, natomiast zwiadowcy podczas prowadzenia ognia przemieszczali się — podaje portal "Czarnej Dywizji", jak nazywana jest 11. LDKPanc. 

Załogi nie pierwszy raz wykonywały tego typu strzelania. Doświadczenie zdobyte na poprzednich zajęciach, zarówno teoretycznych, jak i praktycznych przyczyniło się uzyskania pozytywnych wyników, które zadowoliły dowódców.