Rozwiązanie będzie krytykowane przez wszystkich, a jego wpływ na rzeczywistość będzie zniekształcony i nie będzie wiadomo, czy się sprawdziło, czy nie. Takim niechcianym kompromisem będzie częściowy zakaz handlu w niedzielę, a dokładniej – w co drugą, nad którym pracuje właśnie Sejm. Związek zawodowy Solidarność już ogłosił, że to złamanie przez PiS jednej z obietnic wyborczych, a za pomysł co najmniej nieudany uznał go abp Stanisław Gądecki. Z kolei dla przeciwników zakazu handlu w niedzielę, jak np. Polskiej Rady Centrów Handlowych, pójście na ustępstwa i tak niczego nie zmieni, wciąż będzie to według nich zamach na wolność i przejaw zamordyzmu. Co więcej, zakaz w takiej formie może spowodować chaos – nie każdy będzie wiedział, czy obecna niedziela jest „handlowa”, czy nie. Miejmy nadzieję, że zaproponowane rozwiązanie będzie jedynie pierwszym krokiem do wprowadzenia zakazu handlu w każdą niedzielę. Tylko wtedy kompromis ten będzie miał jakiś sens.