Grupa kibiców klubu Lazio Rzym rozkleiła w rejonie zajmowanych przez siebie trybun na stadionie wizerunki Anny Frank w koszulce klubu rywali, AS Roma.

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie - jak ogłoszono - szerzenia nienawiści rasowej. Dotąd śledczym udało się zidentyfikować około 15 kibiców Lazio, którzy rozlepiali wizerunki Anny Frank. Jeden z nich ma zaledwie 13 lat.

Wywołało to masowe oburzenie i falę głosów potępienia ze strony przedstawicieli najwyższych władz Włoch, a także przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Antonio Tajaniego.

To bardzo poważne zdarzenie. Antysemityzm powinien pozostać wyłącznie straszliwym doświadczeniem z naszej przeszłości

podkreślił, przemawiając w Strasburgu, szef PE, Antonio Tajani.

To nieludzki i alarmujący gest dla naszego kraju, zarażonego jak 80 lat temu bezmyślnym okrucieństwem antysemityzmu

– stwierdził prezydent Włoch.

Minister spraw wewnętrznych Włoch zapewnił prezydenta o staraniach, by ustalić sprawców i ukarać ich oraz „definitywnie wykluczyć ze stadionów”.

To hańba

– powiedział zaś biskup Frosinone Ambrogio Spreafico, przewodniczący komisji episkopatu Włoch ds. ekumenizmu i dialogu.

Jego zdaniem dochodzi do „lekceważenie odnawiającego się w różny sposób antysemityzmu”.

W związku z anstysemickim skandalem, krajowa federacja postanowiła, że przed wszystkimi najbliższymi meczami piłki nożnej we Włoszech odczytany zostanie fragment "Dziennika" Anny Frank, ofiary holokaustu. Zdecydowano także, że przed spotkaniami 10. kolejki Serie A kapitanowie drużyn wręczą kopię tej książki oraz publikacji "Czy to jest człowiek" więźnia Auschwitz Primo Leviego dzieciom, które tradycyjnie prowadzą ich na boisko.