Po pojawieniu się na moim profilu w Wikipedii kłamliwych insynuacji „Gazety Finansowej”, próbowałem usunąć te treści informując o tym, że naruszają one moje dobra osobiste. Uporczywie jednak utrudniano i uniemożliwiano usunięcie tych kłamstw. Uczestniczyli w tym użytkownicy oraz administratorzy Wikipedii. W ten sposób doprowadzili do upowszechniania kłamstw na mój temat. Stąd zawiadomienie do prokuratury. Trafiło ono również do szefa ABW Piotra Pogonowskiego

– powiedział portalowi Niezalezna.pl Piotr Nisztor.

Nie można w tej sprawie wykluczyć ataku pishingowego

– dodał dziennikarz.

O sprawie pomówień rozpowszechnianych przez "Gazetę Finansową" informowaliśmy wczoraj.

Zleciłem prawnikom przygotowanie pozwów sądowych. Będą one dotyczyły nie tylko osób, które od dłuższego czasu – poprzez m.in. „Gazetę Finansową” – próbują podważać moją wiarygodność kłamstwami i pomówieniami, ale także tych, którzy rozpowszechniają te nieprawdziwe informacje. Obecnie toczą się już sprawy w sądach, w tym m.in. przeciwko osobom z „Gazety Finansowej” – za pomówienia dotyczące moich rzekomych relacji z Centralnym Biurem Antykorupcyjnym

– mówił Piotr Nisztor.

Czytaj więcej: Piotr Nisztor: Posypią się sądowe pozwy – za kłamstwa i pomówienia

Dziennikarz w ostatnim numerze tygodnika "Gazeta Polska" opisał sprawę gangu zamieszanego m.in. w hazard i oszustwa podatkowe. W artykule ujawniono związki Sławomira J. - jednego z bohaterów tekstu - z osobami z "Gazety Finansowej". Po tej publikacji rozpoczął się atak na Nisztora za pomocą - jak on sam podkreśla - kłamstw i pomówień.