W Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Warszawie grupa lekarzy rezydentów prowadzi protest głodowy. Domagają się m.in. wzrostu finansowania ochrony zdrowia do poziomu 6,8 proc. PKB, zwiększenia liczby pracowników medycznych, poprawy warunków pracy i podwyższenia wynagrodzeń. W piątek, w warszawskim szpitalu, odbyło się wyjazdowe posiedzenie sejmowej komisji zdrowia.

Jedną z głodujących jest Katarzyna Pikulska z Porozumienia Rezydentów OZZL. Jej krótka rozmowa z dziennikarką wywołała lawinę komentarzy. 

Naszym warunkiem jest podpisanie porozumienia, które coś zmieni. (…) Do tego jest potrzebna wizyta pani premier i rozmowa z nią, a przede wszystkim odważne decyzje 
– oświadczyła m.in. Pikulska.

Później było „na ostro”. Z wywodu Pikulskiej wynikało, że jeśli nie zostaną spełnione żądania protestujących, to… Polacy zaczną masowo umierać.

Codziennie umierają ludzie. Według szacunków, umrą tysiące Polaków. Jeżeli nic się nie zmieni, tysiące Polaków będzie umierało przez najbliższe lata. To są fakty 
– stwierdziła.

Przy okazji wyszło, że głodówka niespecjalnie doskwiera protestującym.

Ja głoduję od siedmiu dni i jak widać stoję i mam się dobrze 
– oznajmiła.

Dla nas wiążącą deklaracją będzie porozumienia na poziomie rządowym, które zagwarantuje prawdziwe zmiany w ochronie zdrowia w tym kraju 
– wyrecytowała na zakończenie.

Internauci w swoich komentarzach jednoznacznie ocenili jej „występ”…