Policja podejrzewa zatrzymanych o związek z grupą terrorystyczną. Minister spraw wewnętrznych Francji Gerard Collomb oświadczył na antenie radia France-Inter, że napastnik miał ważny tunezyjski paszport i prawo do pobytu we Włoszech.

Czytaj też: Nowe fakty o zamachowcu z Marsylii. Mordując kobiety krzyczał "Allahu Akbar"

Nożownik z Marsylii był zatrzymany oraz wielokrotnie legitymowany przez francuską policję. Pomimo braku dokumentów zezwalających mu na pobyt we Francji mężczyzna nie został wydalony z kraju

- podkreślił szef MSW, dodając, iż zarządził przeprowadzenie wewnętrznego dochodzenia w tej sprawie.

Zaledwie dwa dni przed przeprowadzeniem ataku napastnik był zatrzymany za kradzież - podaje AP. Został zwolniony tego samego dnia.

W niedzielę przed głównym dworcem kolejowym w Marsylii mężczyzna zabił nożem dwie młode kobiety; napastnika zaraz potem zastrzelił ochraniający dworzec żołnierz. Do zamachu przyznało się Państwo Islamskie.