Jak mówi Tadek, w wyniku braku rozliczenia komunizmu tradycje Milicji Obywatelskiej bardzo silne były w III RP.

- Moja koleżanka poszła na pewien komisariat z ważną sprawą. Policjant od spraw kryminalnych, jakaś grubsza ryba, miał na ścianie proporzec milicji. W 2015 roku! Rozmowa z nim była ciężka, a gdy powiedziała mu, że powinien to zdjąć ze ściany, zaczął ją straszyć – opowiada.

O swoich wrażeniach, gdy jako pierwszy raper zaczął propagować pamięć o Żołnierzach Wyklętych, Tadek mówi: - W III RP okazywało się, że cały ten świat nie istnieje. Nie istnieje jakiś wycinek historii, albo istnieje w jakiejś wersji kultu PRL-u, różnych śmiesznych rzeczy, fajnego opakowania od mydła albo wody brzozowej.

Reakcja internautów na te piosenki przeszła najśmielsze oczekiwania.

– Jeden z nich napisał o wysłuchaniu piosenki o Żołnierzach Wyklętych: Nie tak dawno wyjechałem z Polski, za robotą. Powiedziałem, że wstydzę się, iż jestem Polakiem, bo Polska to g… Teraz wstydzę się tego, że tak mogłem powiedzieć – wspomina Tadek.

Jak stwierdza, dla wielu emigrantów, którzy z rodziny, szkoły ani mediów nie wynieśli wiedzy o polskiej historii, prawda o niej była szokiem, który pozwolił im inaczej spojrzeć na własny naród:

- Wiele osób, które wstydziły się Polski, chciały stąd wyjechać, oceniały Polskę bardzo negatywnie, zrozumiało, dlaczego w Polsce nie jest jak w Szwajcarii – bogato, dostatnio i wygodnie. Że przyczyną tego nie jest, jak im wmawiano, fakt, że Polacy to banda zawistnych debili, którzy każdego, kto ma 5 złotych więcej zarżną i zadepczą. Że sprawiły to konkretne wydarzenia, do których doszło w XX wieku. I że my w najstraszniejszych okolicznościach poradziliśmy sobie lepiej niż inni.

„Wywiad z chuliganem” ma swoją telewizyjną premierę w każdą niedzielę o 21.30. w Telewizji Republika. Wcześniej, w soboty o 15.00., program ukazuje się w Radiu Poznań. Odcinek z Tadkiem obejrzeć można tutaj: