Ostatnio Ryszardowi Petru wystarczyło zaledwie kilkadziesiąt sekund. W ciągu swojego krótkiego wywodu zaliczył dwie wyjątkowo zabawne pomyłki. 

W moim przekonaniu PiS jest dogadany z Dudą, szczególnie Kaczyński. Być może jest konflikt miedzy Dudą a Ziobrą, ale to jest walka w ramach jednego WŁAZU 
– oznajmił dziennikarzom w czasie konferencji szef Nowoczesnej. – Jednego obozu władzy – poprawił się szybko. 

I to jest walka o stołki – kto będzie obsadzał sądy, czy Duda czy Ziobro. W związku z tym, w moim przekonaniu, nie ma żadnej walki między Dudą a obozem PiS-u. To jest cały czas ten sam OBRUS, obóz złej zmiany. I wszelkie wrażenia, które mają powstać, że Duda jest przeciwko PiS-owi, są tylko po to, żeby jakby wzmocnić rolę prezydenta 
– stwierdził.

Obok Petru w czasie konferencji stała jego partyjna koleżanka Kamila Gasiuk-Pihowicz. I – co warte odnotowania – zarówno przy WŁAZIE jak i przy OBRUSIE nie parsknęła śmiechem. W Nowoczesnej też już przywykli?