W tych manewrach będą uczestniczyć wszystkie rodzaje sił zbrojnych. Będzie też ćwiczone współgranie i współpraca z Marynarką Wojenną, z lotnictwem, ale również i Wojska Obrony Terytorialnej po raz pierwszy będą prowadziły ćwiczenia – będą zabezpieczać teren lądowisk i prowadzić działania o charakterze wspierającym działanie wojsk operacyjnych – powiedział Michał Dworczyk, wiceszef MON, na antenie Polskiego Radia.

Wiceminister podkreślił, że będą to największe ćwiczenia w tym roku, w których będzie brało udział ponad 17 tys. żołnierzy, w tym wojska sojusznicze. Pytany, czy to odpowiedź na ćwiczenia Zapad-17, odpowiedział, że nie należy rozpatrywać tego w tych kategoriach, bo Dragon-17, to ćwiczenia cykliczne.

Ich celem jest zgranie dowodzenia oddziałami polskimi i oddziałami sojuszniczymi – wyjaśnił.

Wiceszef MON poinformował, że scenariusz ćwiczeń zakłada, że jedno z państw sąsiedzkich rości sobie prawo dostępu do surowców na terytorium Polski i ma miejsce "próba destabilizacji politycznej" oraz "próba opanowania tego spornego terytorium, też przy wykorzystaniu działań hybrydowych".

To jest oczywiście scenariusz hipotetyczny, ale oparty również na tym, co obserwujemy w ostatnich latach, co widzieliśmy m.in. na Ukrainie w czasie aneksji Krymu czy ataku Federacji Rosyjskiej na Donbas – oświadczył wiceminister.