Spotkania przedstawicieli klubów parlamentarnych z prezydentem Andrzejem Dudą miały stanowić pole wymiany spostrzeżeń dotyczących ustaw reformujących polskie sądownictwo. Od Nowoczesnej dowiedzieliśmy się tylko tego, że stanęła na znanym sobie stanowisku "niekonstytucyjności reform".

Lider ugrupowania nie byłby sobą, gdyby czegoś nie chlapnął. Mówił bowiem o „upolitycznieniu wymiaru sprawiedliwości w postaci prezydenta”. O co mu chodziło?

Petru podkreślał też, że "to nie były konsultacje, a jedynie zyskali informacje, co proponuje Andrzej Duda".

Ogółem - nic nowego w ustach Petru. Powielał stwierdzenia o "upolitycznieniu wymiaru sprawiedliwości" i dramatyzował.

Potwierdziły się nasze najgorsze obawy. Mianowicie propozycje prezydenta, jakie wynikają z tych konsultacji, są takie, że polityczną rolę ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego zastąpi prezydent

- powiedział Petru.

Tymczasem Krzysztof Łapiński, rzecznik prezydenta, poinformował dziś wieczorem, że jest wielce prawdopodobne, iż projekty ws. KRS i SN zostaną przedstawione 25 września.

Na Twitterze pojawiły się posty Kancelarii Prezydenta podsumowujące dzisiejsze rozmowy.