Podczas wtorkowych manewrów u zachodnich wybrzeży Korei Południowej, myśliwiec F-15K wystrzelił pocisk Taurus, który przeleciał około 400 km i trafił w cel zainstalowany na jednej z wysp.

Ćwiczenia miały na celu zademonstrowanie militarnych zdolności reagowania na północnokoreańskie prowokacje - oświadczyły siły powietrze Korei Płd.

Jak podała południowokoreańska agencja Yonhap, zakupiony w Niemczech pocisk rakietowy Taurus o zasięgu ok. 500 km jest potencjalnie zdolny uderzyć precyzyjnie w cele w stolicy Korei Północnej, Pjongjangu, nawet jeśli zostanie wystrzelony ze środkowej części terytorium Korei Południowej.

Władze w Seulu szykują się do rozmieszczania około 170 rakiet typu Taurus w ramach planów modernizacji swojej obrony powietrznej i zdecydowały się sprowadzić jeszcze dodatkowo 90 takich pocisków w reakcji na rozbudowę północnokoreańskiego arsenału rakietowego - informuje agencja Yonhap.

Korea Południowa otrzymała z Niemiec pierwszą partię pocisków powietrze-ziemia typu Taurus w październiku 2016 roku.