W manewrach, które zaprezentowały gotowość bojową Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników brały udział bombowce B-1B z bazy lotniczej Andersen oraz cztery myśliwce F-35B stacjonujące na co dzień w Bazie Lotniczej Korpusu Piechoty Morskiej Iwakuni mieszczącej się w Japonii. Dodatkowo do samolotów amerykańskich dołączyły dwa myśliwce F-15J należące do Japońskich Sił Powietrznych Samoobrony oraz cztery samoloty myśliwskie F-15K z Sił Powietrznych Korei Południowej (ROKAF). Ćwiczenia sojusznicze były bezpośrednią odpowiedzią na testy rakietowe pocisków balistycznych pośredniego zasięgów Korei Północnej które odbyły się 28 sierpnia br. - Działania Korei Północnej zagrażają nie tylko naszym sojusznikom, ale również nam samym a zachowania Pjongjangu spotkają się z odpowiednią reakcją – oświadczył generał Terrence J. O’Shaughnessy dowódca Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych na Pacyfiku (U.S. Pacific Air Forces). - Ta misja ukazuję solidarność z naszymi sojusznikami oraz uwypukla poszerzającą się kooperację dotyczącą obrony przed wspólnymi regionalnymi zagrożeniami - dodał dowódca U.S. Pacific Air Forces. Podczas tych dziesięciogodzinnych manewrów myśliwce F-35B wraz z bombowcami B-1B operowały nad wodami w pobliżu japońskiej wyspy Kiusiu. Następnie pojawiły się nad Półwyspem Koreańskim. Samoloty brały udział w ćwiczeniach na poligonie Pilsung, gdzie przeprowadzano naloty na przykładowe cele.