W czasie programu „Bez retuszu” prowadzący Michał Adamczyk zapytał Różę Thun, czy Polska powinna wystąpić o reparacje od Niemiec. Odpowiedź europoseł PO była zdumiewająca

Ja myślę, że jak tak mamy występować, to Prusowie powinni wystąpić za to, że zostali wymordowani przez najeźdźców lata temu, potem były rozbiory, pierwsza wojna, druga wojna – jak już występować, to o wszystko 
– zaczęła Thun. Później mówiła o plakacie, który widziała w Warszawie (prawdopodobnie chodzi o plakat autorstwa znanego artysty Wojciecha Korkucia – przyp. red.). Jak opisywała, znajduje się na nim napis „Reparationen machen frei”, stylizowany na ten z bramy w Auschwitz. – To ewidentnie znaczy, że mamy w Polsce grupę ludzi, która marzy o tym, żeby zrobić kolejne Auschwitz, tym razem Niemcom – wywnioskował. Dodała też, żebyśmy… „nie wszczynali trzeciej wojny światowej”.

Na jej słowa zareagował inny z gości programu – Tomasz Sakiewicz. 

Czy ktoś chce trzeciej wojny światowej? To jest takie klasyczne oszołomstwo, taki poziom wariactwa, do którego nas wprowadza Platforma Obywatelska. My mówimy – policzmy, ile kosztowała nas wojna, wystawmy ten rachunek Niemcom, a potem zacznijmy o tym rozmawiać. Może Niemcy też chcieliby się uwolnić od tego ciężaru, a nie mogą, bo mają takich pomocników jak Platforma Obywatelska, którzy już za nich są adwokatami 
– podkreślił redaktor naczelny „Gazety Polskiej”.

Pani tu sobie żartowała z milionów ofiar. Tam był mój dziadek, ja sobie nie życzę takich żartów 
– kontynuował Sakiewicz.

Ja nie chcę pieniędzy za mojego dziadka, ja w ogóle mam w nosie pieniądze Niemców, ale ja chcę, żeby oni poczuli ten wstyd, kiedy dzisiaj mówią, że nie ma problemu. (…) Polska ma prawo się upominać. Nas napadnięto, nas ograbiono, nam zniszczono gospodarkę i nam wymordowano ludzi. I mówienie, że my nie mamy prawa nawet o tym mówić, to jest taki przykład pedagogiki wstydu, który nam Platforma fundowała w każdej sprawie. (…) To, co państwo wyprawiają, to jest przykład kompleksów ludzi, którzy są wyzbyci jakiegokolwiek interesu narodowego. Pani się nie czuje w tej chwili Polką, pani się czuje reprezentantką Niemiec 
– zwrócił się do Thun naczelny „Gazety Polskiej”. 

Jest pan wrednym i podłym kłamcą, i będzie pan za te słowa żałował 
– zaatakowała w odpowiedzi europoseł PO, a następnie… zażądała od prowadzącego natychmiastowych przeprosin. Kiedy się ich nie doczekała, wyszła ze studia. 

Bardzo nam przykro, że pani Róża Maria Barbara Gräfin von Thun und Hohenstein opuszcza studio 
– skomentował zachowanie europarlamentarzystki Michał Adamczyk.