Lider irlandzkiego zespołu U2 Bono, podczas koncertu w Amsterdamie, wziął do ręki polską flagę z napisem „Solidarność”. Piosenkarz zamiast zająć się śpiewaniem zaczął politykować ze sceny. „Naszym braciom i siostrom w Polsce odbiera się wolność” – powiedział wokalista. Internauci nie czekali długo. Publikują zdjęcia Bono w towarzystwie osób, które z demokracją nie mają za wiele wspólnego. „Nie demokracja tylko przywileje elity utraciły” – komentują użytkownicy sieci.

Muzyk widzi problemy z wolnością i odbieraniem demokracji w Polsce. Jak spotykał się z Władimirem Putinem, zapewne takich tematów nie podejmował. Przypominają o tym internauci we wpisach w mediach społecznościowych.

Putin, Erdogan, Miedwiediew – z takimi "obrońcami demokracji" spotykali się muzycy z zespołu U2. I fotkami się chwalił.
 
Internauci przypominają i wypominają muzykowi hipokryzję.