Wspierani przez rosyjski rząd hakerzy przeprowadzili nieudany atak na sieć energetyczną w Irlandii, próbując uzyskać kontrolę nad przepływem energii w tym kraju. - podał brytyjski dziennik "The Times". Hakerzy zdołali jednak wykraść część haseł.

Hakerzy najprawdopodobniej powiązani z rosyjskim wywiadem wojskowym GRU próbowali zaatakować konta inżynierów państwowej spółki energetycznej Electricity Supply Board za pomocą złośliwego oprogramowania, które dałoby im możliwość wglądu w działanie systemu. ESB odpowiada za system energetyczny na całej wyspie - nie tylko w Irlandii, ale także w będącej częścią Wielkiej Brytanii Irlandii Północnej.

Hakerom nie udało się zakłócić funkcjonowania sieci, jednak analitycy monitorujący rosyjskie działania w cyberprzestrzeni ocenili, że prawdopodobnie zdołali oni wykraść pewne informacje, w tym część haseł. Irlandzkie Centrum Cyberbezpieczeństwa Narodowego potwierdziło, że prowadzi śledztwo w tej sprawie.

Eksperci zaznaczają, że zespoły GRU wykorzystują Irlandię do testów przed większym uderzeniem w kraje Unii Europejskiej, m.in. ze względu na to, że w Irlandii znajdują się europejskie siedziby amerykańskich gigantów takich jak Facebook i Apple.

Rosyjscy hakerzy byli posądzani o podobne ataki na Ukrainie w 2015 i 2016 roku. Przez ich ingerencję setki tysięcy osób  pozbawione były dostaw prądu.