Ceny ropy naftowej na giełdzie paliw w Nowym Jorku zwyżkują w reakcji na mocny spadek produkcji surowca w USA, aż o 100.000 baryłek dziennie, i wzrost zapasów - podają maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na sierpień na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 44,98 USD, po zwyżce o 24 centy, czyli 0,5 proc.

Brent w dostawach na sierpień na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie zwyżkuje o 23 centy do 47,54 USD za baryłkę. Wczoraj Departament Energii USA podał dane o zapasach ropy i jej produkcji w ub. tygodniu.

Zapasy ropy naftowej w USA wzrosły w ubiegłym tygodniu o 118 tys. baryłek do 509,2 mln baryłek - poinformował Departament Energii (DoE). Ankietowani przez Bloomberga analitycy spodziewali się spadku zapasów o 2,25 mln baryłek.

To pierwszy wzrost zapasów ropy od 3 tygodni.

Mocno spadła produkcja surowca w USA - o 100.000 baryłek dziennie - do 9,25 mln baryłek dziennie - podał departament.

W styczniu kraje OPEC oraz inni poważni dostawcy ropy spoza kartelu rozpoczęły ograniczanie dostaw ropy - łącznie o 1,8 mln baryłek dziennie. Miało to wpłynąć na poprawę notowań ropy.

Porozumienie to, pierwotnie obowiązujące do końca czerwca 2017 r., zostało przedłużone do końca marca 2018 r. Wczoraj ropa w USA zdrożała o 50 centów do 44,74 USD za baryłkę.

W ciągu ostatnich 5 sesji surowiec zdrożał w Nowym Jorku o 5,2 proc. W czerwcu ropa staniała jednak o 6,9 proc.