Żołnierze 10. batalionu zmechanizowanego Dragonów, obecni na ćwiczeniu pod kryptonimem Noble Jump-17 odbyli wspólne szkolenie z żołnierzami kompanii zmotoryzowanej z Rumunii - podaje 10. Brygada Kawalerii Pancernej w Świętoszowie. 

Wspólne szkolenie rozpoczęło się w polowym parku sprzętu technicznego, gdzie przedstawiciele obydwu nacji sformowali kolumny marszowe. Po otrzymaniu sygnału bojowe wozy piechoty z Polski oraz kołowe transportery opancerzone Pirania z Rumunii ruszyły. Pojazdy przemieszczały się w kolumnach marszowych po ustalonej wcześniej trasie. Prowadzenie obserwacji oraz wzajemne ubezpieczanie się było nieodłącznym elementem tego etapu szkolenia. Dotarcie do miejsca docelowych zajęć zajęło żołnierzom prawie godzinę - czytamy na portalu 10. BKPanc.

Kompania otrzymała zadanie opanowania obiektu na wzgórzu, we współdziałaniu z kompanią rumuńską, której plutony zostały przyporządkowane odpowiednio do naszych plutonów. Wykonanie otrzymanego zadania nie było łatwe. Działanie w nieznanym terenie, którego ukształtowanie wymagało od Dragonów zaprezentowania wysokiej kondycji fizycznej i odporności psychicznej, znacznie różni się od tego, w jaki sposób szkolą się na co dzień w Polsce - czytamy.

Wspólne szkolenie z żołnierzami z Rumunii, to doskonała okazja do wzajemnego przyjrzenia się sposobom działania w określonych sytuacjach. Procedury stosowane u naszych sojuszników w zasadzie nie różnią się od tych, z którymi mają do czynienia żołnierze z Polski. Szkolenie z sojusznikami to doskonała okazja do wspólnej wymiany doświadczeń.

W kolejnych dniach, jeśli warunki atmosferyczne pozwolą, polscy i rumuńscy żołnierze będą współdziałać z żołnierzami ze Stanów Zjednoczonych. Zaplanowane są zajęcia z wykorzystaniem śmigłowców Apache i Chinook. Desantowanie ze śmigłowców nie jest obce Dragonom z pancernej brygady. Podczas szkolenia poligonowego w Ośrodku Szkolenia Wojsk Lądowych w Wędrzynie realizowali takie przedsięwzięcie. Wtedy jednak do tego celu wykorzystali śmigłowce Mi-8 - podaje 10. BKPanc.