- Bardzo dziękuję za liczne zjawienie się zarówno zwolenników, jak i tych, którzy mają w paru kwestiach odmienne niż ja zdanie na temat tego, jak powinny być prowadzone polskie sprawy – powiedział dziś z uśmiechem na ustach, podczas wystąpienia przed mieszkańcami Gliwic, prezydent Polski Andrzej Duda. Była to jego reakcja na gwizdy i próby zagłuszania wystąpienia przez grupkę przedstawicieli KOD.

Prezydent Duda odwiedził dziś Gliwice, gdzie upamiętnił ośmiu mieszkańców tego miasta, którzy zginęli w czasie powstań śląskich. Przy ich zbiorowym grobie na miejscowym cmentarzu prezydent złożył wieniec. Kilka godzin później głowa państwa wystąpił na wiecu przed licznie zebranymi mieszkańcami Gliwic. Wśród nich znalazła się też grupa przedstawicieli KOD za transparentami, flagami UE, transparentem i wuwuzelami.

W momencie, kiedy prezydent Duda zaczął witać się z zebranymi, KOD-ziarze zaczęli gwizdać w gwizdki i dudnić w wuwuzele, starając się zagłuszyć głowę państwa.

Wszyscy zebrani goście, drodzy mieszkańcy Gliwic i Górnego Śląska. Bardzo dziękuję za liczne zjawienie się zarówno zwolenników, jak i... tych, którzy mają w paru kwestiach odmienne niż ja zdanie na temat tego, jak powinny być prowadzone polskie sprawy

– powiedział Andrzej Duda, po czym zrobił pauzę, czekając, aż KOD-ziarze przestaną hałasować.

Na nagraniu TVP Info widać, jak pozostali zebrani odwrócili się do KOD-ziarzy i zaczęli robić im zdjęcia oraz nagrywać wideo.




Miłośnicy byłej już partii rządzącej zapewne biliby brawa, gdyby na scenę wyszedł były prezydent RP Bronisław Komorowski. Choć ten polityk miał akurat mniej tolerancji dla przeciwników swoich poglądów na ustrój państwa. Tak w podczas kampanii wyborczej w kwietniu 2015 r. podczas wiecu w Stargardzie Szczecińskim Komorowski nie potrafił zapanować nad emocjami. A właściwie nad nerwami. Z zaciśniętymi ze złości ustami, prezydent wygrażał pięścią, krzyczał. W ten sposób zareagował na mieszkańców miasta, którzy przywitali go transparentami „Precz z Szogunem” i głośno domagali się śledztwa w sprawie Fundacji Pro Civili.

CZYTAJ WIĘCEJ: Komorowskiemu puściły nerwy. Krzyczał, wygrażał pięścią i znowu było o kurach. WIDEO

Stanowią świetną ilustrację tego, między kim a kim będziecie państwo wybierali 10 maja. Są tacy, którzy pewnie będą chcieli głosować na awanturę, na kłótnię, na nieumiejętność współpracy, na stwarzanie zagrożenia, na niezgodę narodową. Ale nas jest więcej! Tych, którzy chcą Polski bezpiecznej i Polski zgodnej

- grzmiał wówczas Komorowski.

A pod koniec, aby zilustrować co będzie, jeżeli Andrzej Duda zostanie prezydentem, przeszedł na wątek „drobiu”...

Te słynne kury z Mazur też przestaną się nieść. I co? Nie ma mleka, kury się nie niosą...

- stwierdził kandydat Platformy.