Odpowiedzialność moralna i polityczna Platformy Obywatelskiej jest oczywista. Prawna, moim zdaniem, pana Donalda Tuska także - powiedział minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. Szef MON dodał, że Tusk wielokrotnie powtarzał, że wszystkie działania, jakie podejmowały organy państwa w sprawie katastrofy smoleńskiej były realizowane na jego polecenie. O sprawie wyników ekshumacji mówił z kolei w radiowej „Jedynce” zastępca prokuratora generalnego Marek Pasionek.

Macierewicz przypomniał dziś w TVP, że na początku maja 2010 r., na wniosek PiS, głosowano w Sejmie kwestię przejęcia przez Polskę śledztwa, włącznie ze sprawą ewentualnej ekshumacji ciał. 

- Błagaliśmy posłów. Naprawdę chodziłem od posła do posła PO, błagając ich, żeby zagłosowali za tym wnioskiem, żeby Polska przejęła to postępowania, to śledztwo. Wszyscy głosowali za tym, aby Polska tego nie robiła. (...) Ich odpowiedzialność moralna i polityczna jest oczywista. Prawna, moim zdaniem, pana Donalda Tuska także - powiedział minister.

Jak zaznaczył, Tusk wielokrotnie powtarzał, że wszystkie działania, jakie podejmowały organa państwa w sprawie katastrofy były realizowane na jego polecenie.

Mówił to w Sejmie, mówi to tutaj w tym studio, mówił to wielokrotnie. „Wszystkie decyzje obciążają mnie osobiście i ja ponoszę za nie odpowiedzialność” - mówił pan Donald Tusk i to jest prawda. Ponosi tą odpowiedzialność, jako premier, ale też ponosi odpowiedzialność jako człowiek, który od 11 kwietnia był przewodniczącym specjalnego zespołu Rady Ministrów, w skład, którego wchodzili wszyscy najważniejsi ministrowie, gdzie było jasno stwierdzone, że wszystkie decyzje są od niego osobiście uzależnione

- powiedział szef MON.


 

Tymczasem zastępca prokuratora generalnego Marek Pasionek w radiowej Jedynce odniósł się do wyników ekshumacji.

Przykro o tym mówić, ale fakty są takie, że ten obraz w miarę kolejnych ekshumacji jest coraz gorszy. Te cyfry trzeba poprzedzić sformułowaniem: co najmniej tyle. Jak będzie dalej, to nie przesądzam tego

- powiedział Pasionek.

Prowadzący pytał prokuratora o to, czy prawdą jest, że w trumnach oprócz szczątków znajdowały się plastikowe kubki i niedopałki. Pasionek odpowiedział, że „niezręcznie jest komentować zaistniałą sytuację, ale takie są po prostu fakty”.

Wiele ciał jest owiniętych folią, czasami rzeczywiście takich foliowych worków w jednej trumnie jest więcej. Tak rzeczywiście ta sytuacja wyglądała. Czy i kto ją wówczas powinien kontrolować i na ile - to również przedmiot postępowania 

- powiedział.

Dotychczas badający katastrofę zespół śledczy Prokuratury Krajowej przeprowadził 27 ekshumacji; znane są wyniki badań dotyczących 24 z nich. W czwartek Prokuratura Krajowa informowała, że w połowie przypadków - 12 na 24 - badania identyfikacyjne wykazały nieprawidłowości. W dziewięciu trumnach znaleziono części ciał innych osób, m.in. w grobie prezydenta Lecha Kaczyńskiego były fragmenty ciał dwóch innych osób. Stwierdzono też zamianę ciał Piotra Nurowskiego i Mariuszka Handzlika.

CZYTAJ WIĘCEJ: Osiem ciał w trumnie generała, który zginął w Smoleńsku. Wdowa ujawnia szokujące szczegóły

CZYTAJ WIĘCEJ: Szczątki pięciu ofiar katastrofy smoleńskiej w trumnie generała Włodzimierza Potasińskiego

Łącznie, wraz z ekshumacjami przeprowadzonymi w latach 2011-12 przez prokuraturę wojskową, ekshumacje objęły 36 ofiar katastrofy. Ekshumacje dokonane na zlecenie prokuratury wojskowej wykazały zamianę sześciu ciał.