Polacy są okłamywani przez front propagandowy, a ważne informacje przykrywane przez "fejk-newsy" - stwierdziła dzisiaj na antenie Telewizji Republika, poseł Joanna Lichocka, członek Rady Mediów Narodowych.

Podczas rozmowy na antenie Telewizji Republika poseł Lichocka podkreśliła, że przez dominujący zgiełk medialny, Polacy nie są informowani o faktycznych działaniach i osiągnięciach rządu Prawa i Sprawiedliwości oraz prezydenta Andrzeja Dudy.

Z jednej strony jest to spowodowane celowym pomijaniem i po prostu okłamywaniem Polaków - tłumaczyła. - Z drugiej strony wrzucane są tematy zastępcze, aby nie przybiły się sprawy istotne - dodała.

I wymieniła kilka z nich: w tym tygodniu sprawa sędziego Morawskiego, wcześniej rzekomy problem z konsul honorową w Stanach Zjednoczonych,

I takimi tematami Polacy są bombardowani. Oczywiście, nie we wszystkich mediach - mówiła poseł Lichocka, członek Rady Mediów Narodowych. 

Zwróciła też uwagę na przemilczenie kluczowej dla Polaków informacji o tym, że Rada Ministrów zajmie się projektem, który spowoduje, że minimalny zarobek to będzie wynosił 2 tys. złotych.

- Zostanie podniesiona stawka godzinowa, spadające bezrobocie, tego typu informacje gdzieś tam się pojawiają, ale są przykrywane przez front propagandowy, przez ten chaos informacyjny, przez różne "fejk-newsy" - tłumaczy poseł Lichocka.

Odnosząc się do sprawy przyjmowania imigrantów, Joanna Lichocka zauważyła, że „na szczęście Beata Szydło jest bardzo konsekwentna w tym, co robi”.

Przy tej okazji swoistego jazgotu i szantażu emocjonalnego, że „Polska nie chce przyjmować uchodźców”, no nie – znakomita większość tych, którzy są teraz w Europie to imigranci ekonomiczni. Polska nie odwraca się od uchodźców z Syrii, pomagamy tam, w postaci leków, organizacji charytatywnej, odbudowywania domów w Syrii, poprzez wzmacnianie granic w Syrii, pomagamy finansowo

– wyjaśniła.

– Polacy są oszukiwani. Ciągle gra się na ich emocjach, a nie podaje informacje, z których mogliby wyciągnąć wnioski – oceniła poseł.