Po tygodniach czystego nieba Pekin ponownie doświadczy smogu - zapowiedziało chińskie ministerstwo ds. ochrony środowiska. Tym razem główną substancją zanieczyszczającą powietrze ma być ozon.

Ministerstwo poinformowało mieszkańców regionu nazywanego Jingjinji, tzn. Pekinu, pobliskiego portowego miasta Tiencin oraz okolicznej prowincji Hebei, że notowany od poniedziałku wzrost temperatury oraz intensywniejsze promieniowanie słoneczne sprzyjają formowaniu się tam ozonu.

Przez kilka tygodni chińska stolica mogła cieszyć się błękitnym niebem, o co dbano zwłaszcza przed zakończonym w poniedziałek pierwszym międzynarodowym szczytem poświęconym „Pasowi i Szlakowi”, głównej inicjatywie ekonomicznej komunistycznych władz. Według resortu redukcję zanieczyszczeń osiągnięto dzięki ograniczeniom produkcji w prowincji Hebei oraz zmniejszeniu natężenia ruchu w stolicy.

Obecnie regionowi zagraża smog fotochemiczny, którego głównym składnikiem jest ozon, powstający w wyniku inicjowanych przez światło słoneczne reakcji chemicznych z udziałem tlenków azotu i substancji organicznych pochodzących ze spalin samochodowych, spalania węgla i emisji przemysłowych. Mniejsze stężenie ozonu w powietrzu może powodować ból głowy, wysychanie błon śluzowych i kaszel, natomiast przekroczenie poziomu 240 mikrogramów na metr sześcienny powoduje nasilenie się objawów astmy i zaburzeń krążenia u osób cierpiących na te schorzenia.