Politycy obozu rządzącego zgodnie zapewniają, że lansowany przez opozycję rzekomy konflikt pomiędzy władzami PiS a ministrem Antonim Macierewiczem nie istnieje. Po stanowczych wypowiedziach szefa BBN Pawła Solocha i Jacka Sasina z PiS, głos w tej sprawie zabrał także wicepremier Jarosław Gowin.

CZYTAJ WIĘCEJ: Pęka kolejny balon manipulacji opozycji. Sasin: Nie ma żadnej sprawy Macierewicza. Pan minister nie jest problemem dla PiS

W sprawie Antoniego Macierewicza, wicepremier Gowin wypowiada się jednoznacznie.

- Nie żałuję, że nie jestem dziś szefem MON. PiS przygotowywało Antoniego Macierewicza i jego współpracowników od wielu lat do tej funkcji. Stało się to, co było najbardziej prawdopodobnym scenariuszem – mówił na antenie Radia ZET wicepremier i minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.

CZYTAJ WIĘCEJ: To koniec spekulacji! Szef BBN: Prezydent nie bierze pod uwagę zmiany na stanowisku szefa MON

Dopytywany o to, dlaczego wcześniej spekulowano, że to właśnie Gowin będzie pełnił funkcję szefa resortu obrony, wicepremier w rządzie Beaty Szydło wyjaśnił, że to normalne, iż przed wyborami prowadzi się różne rozmowy z potencjalnymi koalicjantami i planuje się różne ewentualności.

- Zakładaliśmy, że będzie potrzebny rząd koalicyjny i było rzeczą wysoce prawdopodobną, że koalicjant będzie oczekiwał w MON kogoś innego, niż Macierewicz – wyjaśnia Gowin.

Pytany o przyszłość ministra Macierewicza w resorcie obrony, Jarosław Gowin zapewnia, że nie ma prawdopodobieństwa, by to on miał zastąpić szefa MON na stanowisku.

- W ogóle nie wchodzi w grę, że to stanowisko staje się wolne. Podjąłem pewne zobowiązania wobec środowiska naukowego. Rozpisałem reformę na 4 lata i chcę ją dokończyć – tłumaczył na antenie Radia ZET Gowin. Gość Radia ZET.