Setki osób chcą witać Donalda Tuska na peronie Dworca Centralnego i towarzyszyć mu w drodze do prokuratury. Znając talent króla Europy do PR-owych teatrzyków, spektakl będzie przedni.

Przystanek pierwszy. Złote Tarasy. W niemieckiej drogerii Tusk kupuje szczoteczkę do zębów i piżamę. Przystanek drugi. Pociesza płaczących lemingów. Przystanek trzeci. W drodze na pożegnalną kawę król Europy spotyka bezdomnych, którym wręcza po 5 euro. Przystanek czwarty. Przechodzi obok ogrodu zoologicznego, gdzie pokłon oddaje mu małpa i dwa legwany. Przystanek piąty. Tusk przypadkowo spotyka Schetynę i wita go wylewnie słowami: „Cześć, Shreku!”. Przystanek szósty. Przywitanie prezydentów Europy i Warszawy na działce Chmielna 70. Razem idą do przystanku siódmego: słynnej kamienicy przy ul. Noakowskiego 16. Tam krótki briefing o tym, że PO nigdy nie kradła. Przystanek ósmy. Plac Zbawiciela. Donald Tusk wzrusza się na wspomnienie tęczy i ubolewa nad trudnym losem LGBT. Punkt 9. Przystanek Historia Centrum Edukacyjne IPN. Tusk zapowiada likwidację instytutu. Likwidatorem Lech Wałęsa. Punkt 10. Prokuratura. Król Europy odmawia składania wyjaśnień. Prawo i logika przecież go nie obowiązują.