Lustracja naukowców i sędziów jest konieczna – podkreśla Kornel Morawiecki

Lustracja naukowców i sędziów jest konieczna – podkreśla Kornel Morawiecki - niezalezna.pl
foto: Filip Błażejowski/Gazeta Polska

– Chciałbym, aby ludzie nauki oraz sędziowie, u których niejawne powiązania biznesowe z PRL-u są nadal żywe, byli zlustrowani. Ta kwestia do tej pory nie została wyjaśniona – mówi Kornel Morawiecki, założyciel koła poselskiego Wolni i Solidarni, w rozmowie z Klaudią Dadurą.

Powiedział Pan dzisiaj podczas konferencji prasowej, że należałoby zlustrować osoby należące do środowiska naukowego. Dlaczego?
Ważne jest oparcie nauki na takich wartościach jak prawda, rzetelność i transparentność. Nie ma rozwoju również bez sprawdzenia, jakie w danym środowisku są powiązania rodzinne czy biznesowe. Niestety w Polsce są instytucje, gdzie niejawne zależności z czasów PRL-u są nadal żywe. To nie jest normalna sytuacja, ponieważ ci ludzie pilnują tylko swojego interesu. Nie widzą tego, że nauka jest konieczna i niezbędna dla rozwoju Polski. Kariera i pieniądze, nie powinny być motorem odkryć naukowych, ale pasja.

Na ten temat podobno rozmawiał Pan z synem i wicepremierem Mateuszem Morawieckim. Jaka była jego reakcja?
Mój syn również dostrzega ten problem. Uważa, że w Polsce, wśród wielu naukowców, brakuje patriotycznego spojrzenia na kształtowanie młodych umysłów.

Kogo konkretnie należałoby zlustrować?
Wolałbym uniknąć podawania takich przykładów. Faktem jest jednak, że różne środowiska nadal uważają byłego prezydenta Lecha Wałęsę za autorytet. Ale lustracja jest konieczna nie tylko w nauce, ale również wśród sędziów. Stąd nasz apel o reagowanie na wszelkie prywaty w nauce oraz eliminowanie osób, które naruszyły zasady etyczne w tym zawodzie. Chciałbym, aby również politycy zaczęli się tą sprawą interesować.

Opinie użytkowników

Całkowicie zgadzam się z Kornelem Morawieckim. Sądząc po ujawnionej ostatnio przez poznaniaków lipie z czasopismami "naukowymi (wystarczy wpisać w Goggle Anna O.Szust) w Polsce przydałaby się jeszcze jakaś "lustracja naukowa" w celu ustalenia co konkretny "naukowiec" do nauki wniósł. Nie co opublikował, nagadał na konferencjach itp., ale co konkretnie odkrył, wyjaśnił czy wynalazł. Ja proponuję od lat (m.in. "Forum Akademickie", "Niezależne Forum Akademickie") by każdy sam się "zlustrował" i sam to o sobie napisał. Poza ewidentnymi korzyściami dla uczelni byłoby to również i społecznie pożyteczne; uśmialibyśmy się setnie przy czytaniu tych wypracowań, bo "uczeni" skromni są nadzwyczajnie. Niestety, jak znam życie, to ani pierwsza (ta polityczna) ani druga ("naukowa") lustracja nie mają żadnych szans na zaistnienie.

Pamietam( Kornelu) na 25leciu u nas w "Solid.Walcz. tego "słynnego" pseudo-Profesora Bartoszewskiego. Czerwoni PO-sługują się "Takimi" profesorami --jak swoimi PSAMI. Wśród duchownych wyższego szczebla też mamy takie egzemplarze - zatem bez lustracji - co chcemy teraz wygrać??????? "Komuna żelazem niewypalona --nie jest obalona"

Zgadzam się z Panem Morawieckim. Nie wiem tylko na co czeka minister Gowin? Trzeba tworzyć nowe, prawdziwe elity a nie trzymać pod "kloszem" starych ubeków, komunistów, którzy każdą się nazywać profesorami.

Zgoda. pracuję na publicznej uczelni
wszędzie do okoła na stanowiskach byli członkowie pzpr.

Lustrację to trzeba było zrobić na początku lat 90-tych.
Teraz to już jest po rybach, bo kolejne pokolenie tych
"obywateli RP" ma już tytuły naukowe i okupuje uczelnie
i praktycznie wszystkie urzędy, sądy, prokuratury, a także
show biznes razem z mediami itp., itd.
To oni wychowali młode pokolenie Polaków
na "światowych bezmyślniaków".

Około roku 1990 pewien działaczz opozycji, który później został zresztą posłem PO, zaproponował nostryfikację dyplomów i tytułów naukowych. Wielka szkoda, że nie udało sięę tego przeprowadzić.

Z automatu przez sito nie przeszłyby wszystkie tytuły osiągnięte za gloryfikację komunizmu.

Wydawałoby się, że w naukach niehumanistycznych wszystko jest OK. Ale wypróbowani towarzysze mieli ścieżki szybkiego awansu i łatwiejszy dostęp do finansowania badań. Otaczali się takimi samymi "ideowcami" jak oni. Dlatego nasze uniwersytety nie mogą trafić do top 400 listy szanghajskiej.

BRAWO - wypier... profesorów z UJ - z wydziału prawa !!!!!

W uczelniach łapówkarstwo i przekręty kwitną. Tacy są profesorowie.

I kasują jeszcze zawrotne wynagrodzenia. Zarabiają po 5tys brutto na rękę - to nawet więcej niż średnia krajowa! I za co, jak żadnej uczciwej pracy nie wykonują? Powinni obowiązkowo 2 dni w tygodniu tyrać w hucie albo na polu!

Jeśli powiązania są niejawne to skąd wiadomo kogo zlustrować?

Wszystkich, powiedziałbym ode mnie zaczynając, ale ja się już zlustrowałem; obecnie emeryt UJ

Jesteś głupi albo sędzią lub profesorem. To i tak to samo.

100/100 panie Morawiecki, Instytuty Nauk Politycznych i Dziennikarstwa i Wydziały Prawa i Adminiastracji - tam jest najwięcej bizneso-pseudo-naukowców powiązanych w rybie sieci.Za publiczne pieniądze...dobrze im się żre

W PRL jeśli ktoś chciał dostać pracę w sądzie, prokuraturze, kancelariach adwokackich nawet w telekomunikacji, kadry danej firmy przesyłali kartotekę danego kandydata do pracy do Służby Bezpieczeństwa. Funkcjonariusze SB dość dokładnie sprawdzali daną osobą nawet do trzeciego, czwartego pokolenia wstecz. Postępowali oni według ustalonego schematu, jesli dany kandydat np. do pracy w sądzie przeszedł dość szczegółową weryfikację, to faktycznie SB dawała zgodę na zatrudnienie tej osoby. W PRL wszyscy bez wyjątku sprawdzani byli przez SB. Działo się to także w szkołach aktorskich i reżyserskich

Bardzo słuszne spostrzeżenie K.Morawieckiego, bo na uczelniach i w sądach dzieją się rzeczy groźne dla Państwa.

Jak sie zwolni bylych ubekow, to padnie polowa uniwersytetow. Ale to pocieszajaca perspektywa, bo jest ich za duzo i ksztalca debilow.

Bardzo słusznie. wyższe uczelnie, sądy , prokuratura, dziennikarze byli oczkiem w głowie aparatu komunistycznego . Brak tej lustracji ktoś załatwił i mamy tego rezultaty. Szczególnie ważne jest szkolnictwo , bo tworzy się tam nowe młode kadry w 70% przez starych komunistów . Nawet w akademiach medycznych 70% kadry to starzy komuniści, niestety.

Tylko kler i była klasa robotnicza nie .CIEKAWOSTKA. dO pzpr należało w porywach 2.7 mln dorosłych Polaków na 28 mln dorosłych.60-70% TO KLASA ROBOTNICZA PŁATNICY SKŁADEK.

Bardzo słusznie. wyższe uczelnie, sądy , prokuratura, dziennikarze byli oczkiem w głowie aparatu komunistycznego . Brak tej lustracji ktoś załatwił i mamy tego rezultaty. Szczególnie ważne jest szkolnictwo , bo tworzy się tam nowe młode kadry w 70% przez starych komunistów . Nawet w akademiach medycznych 70% kadry to starzy komuniści, niestety.

Do tego zestawienia należy dołączyć dziennikarzy i innych współpracowników mediów.Wielu z nich, wysługujących się komunistycznym służbom znalazło azyl w prasie i mediach finansowanych przez ośrodki zagraniczne.

Serdecznie dziękuję za podjęcie tego problemu.

Panie Kornelu!B.dobra propozycja,szkoda że tak bardzo spóżniona o 20 lat!Do 1989r. kto chciał być profesorem musial dostać akceptację KU PZPR własnej uczelni oraz wydz.nauki KW PZPR.Dzisiaj ci profesorowie są juz na emeryturach lub uczą na prywatnych uczelniach i dzisiaj ta lustracja ich juz nie obejmie!Natomiast można zrobić na każdej uczelni,zwłaszcza dużej wystawy ;n.p. we Wrocławiu -UWr i PWr w archiwach UB i SB 1945-1990.
Niedawno we Wrocławiu zmarł znany prof.komunista,b.oficer polityczny LWP i miał pogrzeb z udziałem kompanii wojskowej WP z gorącymi podziękowaniami b.towarzyszy także za jego
udział w Marcu 1968r.chodzi o znanego Panu prof.Józefa W..
Przed smiercią pracował na prywatnej uczelni i tam kształcił kadry także naukowe,bo tym profesorom nie odebrano tytułów prof. tak jak uczyniono po 1990r w Niemczech i Czechach.A dzisiaj nawet na nagrobkach mają napis "profesor".

Popieram pana Kornela w 100%. Studenci są wręcz tresowani przez te tzw. środowiska naukowe do bycia tzw. nowoczesnymi. Na uczelniach odbywa się przede wszystkim pranie mózgów i ideologiczna tresura. Promowani są przede wszystkim ci, którzy mają odpowiednie pochodzenie i odpowiedni światopogląd. Studentów nie uczy się samodzielnego myślenia i krytycyzmu. Zmusza się ich do powielania prawd objawionych. Dobre oceny otrzymują ci, którzy wręcz słowo w słowo cytują książki swoich profesorów. Na większości uczelni lewactwo pierze mózgi młodym Polakom po to by m.in. robić z nich żołnierzy w służbie gender, lgbt i innych chorych lewackich ideologiach.

Trzeba zaczac lustrowac od poslow i senatorow.Tam jest kasta resortowych dzieci starych UBekow i SBekow oraz zydow z PO i Nowoczesnej i maja sie calkiem dobrze darmozjady.Pozbawic i Wprowadzic zakaz zajmowania stanowisk publicznych sadownictwo,adwokaci,prokuratury,urzedy,samorzady przez ludzi powiazanych z bylym aparatem PRL oraz ich dzieci.Zakaz zajmowania stanowisk publicznych przez dzieci tych UBekow, SBekow i Zydow. W przeciwnym razie Polska za 100 lat nie wyjdzie z tej korupcji i haosu.

Lustracja jest bardzo potrzebna ,musimy wiedzieć gdzie smycze
sięgają.Bardzo ciekawe są dokumenty w instytucie GAUCKA w
Niemczech a prawie nikt się tymi informacjami nie interesuje.
A nawet udają że instytut nie istnieje.

Ale w PRLbis nie ma prawie żadnych naukowców, a w sadach jest 100% "zaUBeczenia" i agentura WSI trzyma tam lapę nad wszystkim.

Oni nigdy nie pekna to jest mafia zona sedzina maz adwokat itd.sprawy ustawione i kasa plynie strumieniem gangsterzy bez wyroku

Należy natychmiast przeprowadzić lustrację na wszystkich wyższych uczelniach!!! Koniecznie przed przyjęciem nowej ustawy "Prawo o szkolnictwie wyższym". Ciekawostką jest fakt, że żadna z trzech propozycji nie przewiduje takiej lustracji. Aż dziw bierze że zespoły naukowców które wygrały konkurs nie zauważyły takiej potrzeby. A więc czy zwycięzcy konkursu ogłoszonego przez Pana Gowina "Uniwersytet SWPS, Uniwersytet im.Adama Mickiewicza i Instytut Allerhanda http://www.nauka.gov.pl/ustawa20/ - nie widzą w swoich propozycjach takiego problemu. Zatem tym bardziej należy przeprowadzić lustrację!!!

Jak widać, starość Panu Bogu nie wyszła.

Jak widać, co niektórym Bozia rozumku poskompiła.

Pozostałe wiadomości

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się --> tu <--. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.