Odpowiedź internautów na informację, że Andrzej Hadacz był tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie „Matka”, jest zdecydowana. Jednoznacznie ocenili jego zachowanie. Przypominają również, że były TW został pokazany w jednym ze spotów wyborczych Platformy Obywatelskiej.

Andrzej Hadacz, prowokator spod krzyża na Krakowskim Przedmieściu, jeden z „bohaterów” spotu Platformy Obywatelskiej, który w ostatnich wyborach prezydenckich poparł Bronisława Komorowskiego, a także uczestnik marszów KOD, okazał się tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie „Matka”. Poinformował o tym jeden z użytkowników Twittera. 

Najbardziej znany prowokator spod krzyża urodził się jako Andrzej Dobosz. W 1988 zarejestrowany jako TW SB. Potem zmienił nazwisko 

– napisał. Okazało się, że w Instytucie Pamięci Narodowej są dokumenty, które to potwierdzają. Współpracę z nim zakończono 6 grudnia 1988 roku „z powodu popełnienia przestępstwa” przez TW „Matkę”.


Internauci ostro skomentowali informację na temat przeszłości Hadacza.









W internecie odniesiono się również do stwierdzania rzecznika Platformy Obywatelskiej. Jan Grabiec w programie „Woronicza 17” w TVP Info oznajmił, że Hadacz… w spocie PO nie wystąpił. Wtedy prowadzący Michał Rachoń odtworzył spot Platformy „Oni pójdą na wybory, a Ty?” z 2011 roku, w którym widać TW „Matkę”.