– Jesteśmy gotowi przystać na propozycję odroczenia o jakiś czas posiedzenia Sejmu – powiedział wicemarszałek Sejmu z Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Terlecki. Jednocześnie podkreślił, że będzie to możliwe pod jednym warunkiem – posłowie Platformy Obywatelskiej muszą złożyć deklarację, iż nie będą blokować mównicy. Dodał też, że ponowne głosowanie budżetu jest niemożliwe.

Jak informowaliśmy, posłowie Platformy Obywatelskiej już zaczęli blokować mównicę i fotel marszałka Sejmu. Z powodu zamieszania, wynikającego z działań opozycji, przesunięto godzinę rozpoczęcia posiedzenia. Kancelaria Sejmu podała, że opóźnienie w obradach wyniesie co najmniej dwie godziny.

Jesteśmy gotowi przystać na propozycję odroczenia o jakiś czas posiedzenia Sejmu, jeśli posłowie PO opuszczą salę obrad i złożą deklarację, że nie będą blokować mównicy 

– powiedział w czasie konferencji wicemarszałek Sejmu z PiS Ryszard Terlecki. Dodał, że nie jest możliwe ponownie głosowanie budżetu.

Na temat sytuacji w Sejmie rozmawialiśmy też z innymi parlamentarzystami.

Kolejka posłów PO do mównicy sejmowej już się ustawia. Politycy tej partii nie wiedzą, że nie służy ona na przykład do popisów muzycznych, wciąż zachowują się niepoważnie. Takiej żenady w tym miejscu Polska jeszcze w ciągu ostatnich 20 lat nie widziała

– podkreślił w rozmowie z niezalezna.pl poseł Prawa i Sprawiedliwości Stanisław Pięta.

Polska odrywa się ostatecznie od postkomunistycznych układów, które ją osłabiają. Od tych którzy skompromitowali się, idąc na układ z komunistami, od tych którzy rozkradli majątek narodowy. Ich to boli. I stad ta sytuacja, nie maja już żadnych argumentów za tym, żeby okupować Sejm. Prawo i Sprawiedliwość nie da się sprowokować, nie będziemy używać wobec nich żadnych środków przymusu, ponieważ tylko na to czekają. Nie damy się sprowokować i będziemy kontynuować wprowadzanie zmian 

– dodał polityk partii rządzącej.

Z kolei poseł Joanna Lichocka zaznaczyła, że parlamentarzyści PiS są przygotowani na próby paraliżowania prac Sejmu przez PO.

Chcemy normalnie rozpocząć 34. posiedzenie Sejmu. Jeżeli posłowie ponownie będą łamać prawo i próbować nam to uniemożliwić oraz dawać kolejne popisy warcholstwa, to jesteśmy na to przygotowani 

– powiedziała nam Lichocka.

Natomiast Piotr Liroy Marzec z Kukiz’15 powiedział nam, że – jego zdaniem – posłowie nie są od protestowania.

Obywatele są od protestowania a posłowie są od normalnej pracy. Ja, żeby przedstawić swoje racje, używam jak inni posłowie mównicy. I to jest miejsce na aktywność opozycji. Są różne metody na to, żeby zakończyć tę sytuację, gdybym był na miejscu PiS, to bym ich użył. Nasze ugrupowanie chce po prostu pracować 

– podkreślił w rozmowie z niezalezna.pl Liroy.