Lider Nowoczesnej – znany z licznych wpadek i pomyłek – po raz kolejny „popisał” się przed kamerami. Tym razem Ryszardowi Petru pomyliły się Trybunał Stanu i Trybunał Konstytucyjny. Według niego, premier Beata Szydło może być postawiona… przed tym drugim.

Wpadki Ryszarda Petru to już właściwie norma, a że lubi występować przed kamerami, uzbierało się ich całkiem sporo. Wystarczy wspomnieć jego komentarz do ostatnich zamachów w Brukseli, kiedy ogłosił, że obecnie mamy do czynienia... „z zagrożeniem antyterrorystycznym”.

Dziś z kolei mówił – po raz enty – o stanowisku sędziów Trybunału Konstytucyjnego i odmowie jego publikacji przez premier Beatę Szydło.

Jak nie opublikuje [stanowiska sędziów TK – przyp. red.], to według większości osób i ekspertów łamie prawo i naraża się na Trybunał Konstytucyjny. Natomiast w PiS-ie mówią, jak opublikuje, to wtedy się narazi

– oznajmił Ryszard Petru.


Na Twitterze natychmiast powstał hasztag #TrybunalyPetru i posypały się komentarze…