Według narracji generałowej Kiszczakowej działania jej śp. męża umożliwiły przyznanie Lechowi Wałęsie Pokojowej Nagrody Nobla. Idąc tym samym tropem rozumowania, można stwierdzić, że inicjatywa Grzegorza Piotrowskiego przyczyniła się do beatyfikacji ks. Jerzego Popiełuszki. A TW „Bolek” – donosząc na swoich kolegów, robiąc czystki w Solidarności i współpracując ściśle z „ludźmi honoru” – sam (no, może z maleńką pomocą Miecia Wachowskiego) „obalył” komunę. Podobną logiką zdawał się kierować w minioną sobotę „zaKODowany” pochód ludzi demonstrujących w obronie „demokracji” – która wcale nie była dla ludzi, a także w obronie „Polski” – która wcale nie była dla Polaków. A „resortowe dzieci” wznosiły patriotyczne hasła, które wyrywały się z ust umierających w ubeckich katowniach najlepszych z Polaków, mordowanych przez przodków tychże „dzieci”.