Tygodnik Lisa „zapisał” prezydenta do ONR. Na zmontowanym zdjęciu​

Tygodnik Lisa „zapisał” prezydenta do ONR. Na zmontowanym zdjęciu​ - niezalezna.pl
Nieistniejące zdjęcie prezydenta Andrzeja Dudy ze sztandarem Obozu Narodowo-Radykalnego? Dla „Newsweeka” nie ma rzeczy niemożliwych! Za pomocą programu komputerowego dziennikarze czasopisma, redaktorem naczelnym którego jest Tomasz Lis, połączyli dwa zdjęcia PAP – jedno z prezydentem, drugie z ONR-owcami – i dodali do newsa, którego tytuł wprowadzał w błąd.

Dziś Kancelaria Prezydenta zdementowała wcześniejsze doniesienia mediów o tym, że Andrzej Duda rzekomo objął patronatem I Hajnowski Marsz Żołnierzy Wyklętych z udziałem ONR.


fot. prezydent.pl

Jednak „Newsweek” na swoim portalu umieścił wiadomość pod tytułem „Prezydent wycofał poparcie dla marszu narodowców”, ilustrując ją zdjęciem Andrzeja Dudy na tle sztandaru ONR.


fot. twitter.com

Na wpis zareagowała Kancelaria Prezydenta. Prezydent Andrzej Duda nie mógł "wycofać się z poparcia" dla marszu, ponieważ nigdy takiego poparcia nie udzielił – napisał na Twitterze dyrektor Biura Prasowego KP Marek Magierowski.


fot. twitter.com

Informacja o marszu w Hajnówce pojawiła się na stronie poświęconej WSZYSTKIM uroczystościom, nie zaś na stronie z obchodami objętymi patronatem. Została usunięta, gdyż organizatorzy naruszyli zasady obowiązujące wnioskodawców. W takiej sytuacji nie możemy wspierać wspomnianej inicjatywy – dodał Magierowski.

Z kolei w sprawie zmontowanego zdjęcia zainterweniował urzędnik Kancelarii Prezydenta Marcin Kędryna. Jak podkreślił, jest to fotomontaż na podstawie zdjęć dwóch fotografów Polskiej Agencji Prasowej – Rafała Guza i Tomasza Gzella.


fot. twitter.com

Manipulację zdjęciem zauważyli również internauci.


fot. twitter.com


fot. twitter.com

Opinie użytkowników

Zadziwia mnie jak dowódca wojska ktory przeszedł przez obóz, przeszedł cały szlak od Wilna, uratował swoją drużynę może nagle robić takie to akcje. Dlaceg tak silny dowodca nagle "sklada" takie wyzerpujace zeznania. O Rotmistrzu Pileckim tez pisano ze zdradził.

To jest niesłychanie podobne do wydarze w Kielcach. Przed rzetelnym badaczem i wielkim dedektywem historykiem. HIstoria jest calkowicie zafalszowana ze nawet postkomunistyczny sad nie mogl zatwierdzic owych zbrodni. To jest walka o tereny. I prawdopodobnie teraz w dzisiejuszych dniach kiedy to bratamy sie z tak zwana bialorusia otwarcie granic (glownie dla ruskich pewno) nastepuje przyklepywanie klamstw. PAD nie moze jasno stanac w obronie zolnierza. Pozostanie wyklety a sladu po pchowku jak nie m tak nie ma. Ta sprawa to wielka strata dla PAD on w tej chwili zostal wykorzystany.

Oskarżenie Burego o zbrodnię z powodu tego zresztą został zamordowany nie jest jednak poświadczone rzetelnymi badaniami. Sąd uznał Rajsa za Bohatera. Raport IPN jest jest niesłychanie nierzetelny i dziwaczny w wielu fragmentach niespójny. Nie rozumiem dlaczego Raijs miałby mówić po rosyjsku i udawać rosjanina. W jego grupie prawdopodobnie jadnak byli nkwudziści i już było wiadomo że ma być stracony. Proszę przeczytać ten raport ja przytaczam fragment
"W kolejnym przesłuchaniu z dnia 09.12.1948 r. „Bury” wyjaśniał; „w styczniu 1946r. oddział o sile około 30 ludzi pod dowództwem „Rekina”, „Wiarusa”, „Bitnego”, każdy z nich otrzymał swoje zadanie – dokonało napadu na Szpaki – Zanie, gdzie zostało spalonych kilkanaście gospodarstw, czy byli zabici tamtejsi gospodarze tego nie wiem. W lutym ok. 60 ludzi pod dowództwem „Rekina” dokonuje napadu na wieś Zalesie – Wólka, gm. Kleszczele, gdzie zostało spalonych kilkanaście gospodarstw oraz zabito ludzi. Powyższy napad dokonał na własną rękę „Rekin”. W dalszym ciągu śledztwa „Bury” twierdził; „Ja osobiście żadnych wyroków nie wykonywałem, jak również nie poleciłem ich wykonywać. Moja działalność w NZW polegała na czynnościach czysto wojskowych”. Meldunek, który miał mu wtedy zostać złożony przez „Rekina” donosił; „Białorusini z wielką niechęcią odnieśli się do polskich wojsk, których odgrywali żołnierze. Dla zmylenia (....) dowódcy wszyscy mieli naszywki oficerów sowieckich, a członkowie tych grup rozmawiali po rosyjsku. W tej wsi doszło do zbuntowania się wsi i cała wieś, jak meldował „Rekin” nie dała jeść członkom grupy, (...) jeden z wyrostków uderzył w „Rekina” kamieniem. Przed odjazdem („Rekin”) nakazał spalenie wsi. Co do strzelania do ludzi nadmienił, że strzelania do ludzi nie było, tylko do góry, żeby nie ratowali swego mienia”. W piśmie R. Rajsa z dn. 11.03.1949 r. zatytułowanym „Dodatkowe zeznania względnie sprostowania do akt śledztwa” czytamy: „W lutym 1946 r. odbyła się rozmowa miedzy mną, a byłym komendantem NZW na terenie białostockim „Lisem”. W rozmowie tej od „Lisa” dowiedziałem się, że ludność białoruska zamieszkująca w większości powiat Bielsk Podlaski odmawia repatriacji do B.S.R.R. (Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej), utrudnia pracę konspiracyjną i używa broni przeciwko Polakom”. ........."

najgorsze jest to że wywarta presja przez mendia miała taką siłe że Prezydent Rzeczypospolitej skapitulował. Ja jednak mam nadzieję że jak salomon odniesie się do tej całej historii w ten sposób aby onr stał się częścią polskiej sceny patriotycznej. Czekam jednak na mądry ruch Prezydenta w tej sprawie. Kancelaria wystarczyłoby aby ogłosiła że zdjęcie jest fałszywe ale POlska i polscy patrioci nie. To jest wielki zawód dla tysięcy młodych Polaków już nie mówiąc że lokalne władze jeszcze sprowadzą swoich milicyjnych kolesiów do pobicia pierwszego Polskiego Marszu Patriotycznego w Hajnówce.

Lis, to szmata i skundlona postac polskiego dziennikarstwa, ta cholota, jeszcze wierzga, przyjdzie jednak i czas na takich szmaciarzy, niedlugo.....

Kiedy wreszcie zostanie zmienione prawo prasowe i za kłamstwa będą natychmiastowe kary finansowe? Jednodniowe sądy i wkracza komornik w przypadku odmowy zadośćuczynienia. Newsweek po tygodniu byłby częścią skarbu RP.

Prezydent jest PREZYDENTEM całej społeczności i GDYBY NAWET ZROBIŁ SOBIE ZDJĘCIE z CHŁOPCAMI z Ruchu Narodowego , to ; KOCHALIBYŚMY GO JESZCZE BARDZIEJ !!!

To za kim jest prezydent jesli nie za Zolnierzami Wykletymi?

Kiedy ta antypolska hiena znajdzie się tam, gdzie jej miejsce? To znaczy w pudle za szkalowanie Narodu polskiego, kłamstwa, skakanie po płytach nagrobnych polskich Patriotów???
Dość tego. Jesteśmy u siebie, w wolnym kraju, nie życzymy sobie, żeby takie nic obrażało Prezydenta wybranego przez Naród, rząd popierany przez znaczną większość, Polaków i Polskich Bohaterów. Czy można pozbawić tego goebbelsa obywatelstwa? Nie zasługuje na miano Polaka.

W pełni się zgadzam i popieram.

Dlaczego tez zawodowy klamca i kretacz lis jeszcze funkcjonuje,przeciez jest niewiarygodny i do dziennikarza mu tak daleko jak biegunowi polnocnemu do poludniowego.Precz z prostakiem lisem.

Pod sąd z nimi za fałszerstwo !!!!!!

Hieny anty polskie tak mają w obcych mediach - słóżą kundle panu? który im płaci i szkaluje. Wszechwładny Bóg mamona i nic wiecej, zero totalne!

Ten fotomontaż jest tak prymitywny jak redaktor naczelny pisma które to opublikowało.

Przecież widać gołym okiem, że ta fotka jest P0drobiona.

Jesli to zmontowane zdjecie to sprawe mozna podac do sadu.
Tylko czy napewno?

Na tego typu działania szmaty Lisa są już chyba paragrafy. Czy gazeta może kłamać. Odebrać licencję i już.

Kurcze, aż mi wstyd , że noszę to samo imię co ten prymityw.

Panie Prezydencie Duda , spotkal Pana wielki zaszczyt
przynaleznosci do najbardziej szlachetnej organizacji w dziejach Polski ONR . Bardzo bymsmy byli wszyscy szczesliwi
zeby te slowa judaszy staly sie cialem i Pan Panie Prezydencie zaczol realizowac wspanialy program Dmowskiego .
Serdecznie pozdrawiam ,nie wpuszczac do kraju zdnych obcych wojsk ani tez nie angarzowac w bezsensowne tzw. "misje "czyli wojny hegemona " amerykanskiego " jesli mamy zamiar odbudowac wlasna potege .

Przepychanki z tymi wpisami,jak dzieci w piaskownicy.Tylko
piasku nie ma,zeby sypnac w oczy. O! Czy nie ma? Jest,jest!
W glowach tych przerosnietych dziennikarzy.Czepiaja sie jak
ratlerki kasajace po lydkach.Duzo wrzasku bez efektow.
Prezydent powinien ich olac.Nie zasluguja na powazne
traktowanie ich tworczosci.

Newsweek dostarcza swoim założonym czytelnikom to co im potrzeba do "intelektualnego" orgazmu i tyle.

Mnie kłuje w oczy jak widzę Pana Dudę na tle niebieskiej szmaty z gwiazdkami a nie to jak w tle ma sztandar ONR. Poza tym Pan duda deklarował się prezydentem wszystkich Polaków czyli tych należących do ONR również. Jego sylwetka na tle sztandaru organizacji skupiającej niewątpliwych polskich patriotów to coś niewłaściwego? Coś z czego trzeba się tłumaczyć? Zrobili fotomontaż to zrobili i nie ma nad czym się rozwodzić. Czy jeśli pobawię się w photoshopie i umieszczę sylwetkę Pana Dudy na tle sztandaru z orłem piastowskim albo przyprawię mu husarskie skrzydła z tyłu to też będzie niewłaściwe? A właściwe było jak Pan duda na Ukrainie stał obok czerwono czarnych sztandarów?

Lis jesteś debilem i szmatą! Jesteś na mojej liście cwelu!

ONR jest taką samą organizacją jak wszystkie inne w Polsce, a nawet lepszą od niektórych, wielu . W Polsce jest demokracja i mogą działać różne organizacje o szlachetnych celach. Uważam ,że Ruch Narodowy , jest patriotyczny i leży mu na sercu dobro Ojczyzny i pomyślność społeczeństwa ! Przynajmniej nie donosi do obcych państw na Polskę , a także nie zabiega o stołki i nie rozkrada majątku narodowego ? Lisa prześladują jakieś MARY i KOSZMARY ? Pewnie oczytał się książek science fiction?

"Pokojowe" manifestacje ustawieni w szeregach jak wojsko? Typowi obywatele, którzy obchodzą święto niepodległości z całą rodziną, żonami i dziećmi...

Nie, nie wyglądało to tak sielsko pod PKiN w Warszawie 11 listopada.

Sam Pan widzi ,Panie Prezydencie ,do czego prowadzi podlizywanie sie Komunistom i Adamowi Michnikowi.
Ale wprowadzanie regul poprawnosci politycznej to droga do nikad.
Zas odcinanie sie od Zolnierzy Wykletych to wielki wstyd.
Mam nadzieje ,ze to jakis prowokator z Kancelarii chcial Pana skompromitowac.
Ale brak blizszych wyjasnienm bardzo POGARSZA sprawe.
Przypominam,ze Pan ma obowiazek rozliczania sie przed spoleczenstwem,i przed swoim elektoratem,a nie z Gazeta Wyborcza i z Lisem.

Rozczarowany wyborca

To jednak jest wielki blad sekretariatu.

Przeciwko SS „Wiking”

Najcięższe walki polscy partyzanci prowadzili w okolicach Kocka, gdzie ich przeciwnikiem była m.in. 5 Dywizja Pancerna SS „Wiking”. Starcia trwały 3 tygodnie. Partyzanci uzbrojeni w lekką broń stanęli „oko w oko” z żołnierzami niemieckimi, którzy mieli do dyspozycji broń maszynową, artylerię, broń pancerną i wsparcie lotnictwa. Polska dywizja współpracowała z Sowietami, którzy wyznaczyli jej rejon działania do obrony. Obiecywali wsparcie. Zaprosili wcześniej na spotkanie dowódcę dywizji ppłk Jana Wojciecha Kiwerskiego „Oliwę”, żeby omówić dalszą współpracę. Współpraca w praktyce sprowadziła się do tego, że Polacy musieli… radzić sobie sami. W początkowej fazie walk polscy partyzanci odnieśli szereg zwycięstw i nawet przystąpili do uderzenia, które miało przenieść inicjatywę w polskie ręce. Dowódca dywizji meldował do przełożonych: Mimo wielkiej liczebnej i technicznej przewagi nieprzyjaciela, który wprowadził do walki czołgi i samochody pancerne, miejscowość kilkakrotnie przechodzi z rąk do rąk, co świadczy o zażartości walk i wartości bojowej naszych oddziałów. Niemcy przeszli do natarcia i chcieli zamknąć dywizję w kotle, a później ją zniszczyć. W tym samym momencie Armia Czerwona wycofała się i Polacy zostali otoczeni. Podczas walk w okrążeniu zginął sam dowódca. Dywizja ostatecznie wyrwała się z potrzasku. Walczyła później na Polesiu, Podlasiu i Lubelszczyźnie. Straty poniesione podczas przebijania się z okrążenia w Lasach Mosurskich, a następnie w Lasach Szackich na Polesiu wyniosły więcej niż w bezpośrednich starciach. Pomimo ciężkich przejść morale żołnierzy pozostawało niewzruszone. W jednym z raportów napisano: Stan moralny, dyscyplina i nastrój bardzo wysoki – mimo przybycia na teren w stanie obdartym, pół nago i boso. Uzbrojenie po zęby.

Kresowi Spartanie
Mateusz StarońHistoriaDodaj komentarz ak Była największą jednostką partyzancką AK (7 tys. żołnierzy), która w zwartym szyku przeszła szlak bojowy o długości 600 km, walcząc z Niemcami i ze znienawidzonymi oddziałami UPA. Żołnierze dywizji podczas półrocznej epopei walczyli jak Spartanie – łączne straty wyniosły 42% stanów wyjściowych. W lipcu 1944 r. zostali siłą rozbrojeni przez Armię Czerwoną – płakali, kiedy musieli złożyć broń.

Widziałem wielu żołnierzy różnych armii i narodowości, z którymi w jednym szeregu walczyłem. Nigdzie jednak i nigdy nie spotkałem żołnierzy tak dzielnych, ofiarnych i tak zdolnych do poświęcenia wszystkiego w służbie Ojczyzny, jak żołnierze 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty, z którymi miałem zaszczyt walczyć na Wołyniu jako dowódca baonu – pisał kpt. Michał Fijałka, cichociemny, uczestnik walk na 4 frontach II wojny światowej. Sami Sowieci czuli respekt do polskich partyzantów. „Sojusznik”, z którym współpracowała 27 WDP AK w ramach akcji „Burza”, wystawił żołnierzom dywizji pochlebną opinię, stwierdzając, że polskie oddziały: wykazały wysoki stopień wyszkolenia, nieugiętość i śmiałe prowadzenie bezpośredniej walki.

Waleczności i bohaterstwa nie sposób wyczerpująco opisać liczbami, ale niech posłużą one przynajmniej do zarysowania tego fenomenu. 27 WDP AK poniosła największe straty osobowe spośród wszystkich jednostek AK użytych podczas akcji „Burza”. Łącznie wyniosły one ok. 42% stanów wyjściowych. Podczas półrocznej epopei żołnierze dywizji przeszli szlak bojowy o długości ponad 600 km przez Wołyń, Polesie, Podlasie i Lubelszczyznę. Stoczyli ponad 60 bitew i potyczek z Niemcami i oddziałami UPA. Trzykrotnie wymykali się zaciskającej pętli niemieckiej obławy. Stawiali dzielnie czoła przeciwnikowi uzbrojonemu „po zęby” w broń pancerną i lotnictwo. Jednak tanio swojej krwi nie sprzedali. Zabili 800 żołnierzy niemieckich, ranili 1000 i kolejnych 550 żołnierzy wzięli do niewoli. Zniszczyli znaczne ilości sprzętu wojskowego, w tym czołgi i samoloty. Biorąc pod uwagę, że dywizja nie miała broni maszynowej i ciężkiej, liczby te muszą budzić respekt. Jak wynika z relacji żołnierzy uzbroili się sami, broń zdobywając na wrogu.

To o nich chodzi w marszu Hajnowki:
Kresowi Spartanie
4 dni temuMateusz StarońHistoriaDodaj komentarz ak
27 Wołyńska Dywizja Piechoty AK to fenomen w historii polskiego podziemia. Była największą jednostką partyzancką AK (7 tys. żołnierzy), która w zwartym szyku przeszła szlak bojowy o długości 600 km, walcząc z Niemcami i ze znienawidzonymi oddziałami UPA. Żołnierze dywizji podczas półrocznej epopei walczyli jak Spartanie – łączne straty wyniosły 42% stanów wyjściowych. W lipcu 1944 r. zostali siłą rozbrojeni przez Armię Czerwoną – płakali, kiedy musieli złożyć broń.

Widziałem wielu żołnierzy różnych armii i narodowości, z którymi w jednym szeregu walczyłem. Nigdzie jednak i nigdy nie spotkałem żołnierzy tak dzielnych, ofiarnych i tak zdolnych do poświęcenia wszystkiego w służbie Ojczyzny, jak żołnierze 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty, z którymi miałem zaszczyt walczyć na Wołyniu jako dowódca baonu – pisał kpt. Michał Fijałka, cichociemny, uczestnik walk na 4 frontach II wojny światowej. Sami Sowieci czuli respekt do polskich partyzantów. „Sojusznik”, z którym współpracowała 27 WDP AK w ramach akcji „Burza”, wystawił żołnierzom dywizji pochlebną opinię, stwierdzając, że polskie oddziały: wykazały wysoki stopień wyszkolenia, nieugiętość i śmiałe prowadzenie bezpośredniej walki.

Łatwo jest manifestować w miastach, gdzie władze i sama lokalna ludność są w większości przychylne tematyce Żołnierzy Wyklętych. Łatwo działać w terenie, gdzie społeczność jest dostatecznie wyedukowana w tym temacie. Czczenie pamięci Niezłomnych w miejscach, gdzie propaganda komunistyczna funkcjonuje dalej, wymaga charakteru i odwagi. Dlatego zachęcamy wszystkich do przybycia na I Hajnowski Marsz Żołnierzy Wyklętych!

Swoją obecność na manifestacji zapowiedziały liczne delegacje środowisk kibicowsko-narodowych z całej Polski. Dlatego też wszyscy razem zjednoczeni pokażmy się w Hajnówce by przywrócić należną pamięć Wyklętym

Wszyscy zainteresowani hajnowskim marszem, będą mieli okazję do BEZPŁATNEGO przejazdu autokarowego. Wyjazd o godzinie 12:00, zbiórka pod Kościołem św. Rocha w rejonie ul. Krakowskiej. Ilość miejsc ograniczona. Zapisy tylko i wyłącznie drogą telefoniczną: 720 332 181

ORGANIZATORZY:
ONR Białystok
Narodowa Hajnówka
Stowarzyszenie Historyczne im. Danuty Siedzikówny "INKI" / Podlaski Rajd Śladami Żołnierzy 5.Wileńskiej Brygady Armii Krajowej
POSTS

A tak wyglada tresc zaproszenia na marsz, na zdjeciu, Inka, Pilecki oraz lupaszko, czy to taki wielki skandal !!!!

HAJNÓWKA- I Hajnowski Marsz Żołnierzy Wyklętych- ZAPROSZENIE
data:23 stycznia 2016 Redaktor: GKut
Spotykamy się przed kościołem p.w.Podwyższenia Krzyża Świętego by rozpocząć od Hymnu Państwowego oraz złożenia kwiatów pod pomnikiem Powstania Styczniowego – wydarzenia, które ukształtowało historycznie pokolenie Kolumbów. Przypomnimy etos Powstańców, na którym wychowywano w II RP dzieci i młodzież jednocześnie broniąc dobrego imienia Bohaterów Narodowych.

Następnie przejdziemy trasą obok budynku władz samorządowych powiatu i miasta. Tam wręczymy stanowisko uczestników marszu dotyczące przede wszystkim rangi obchodzonego 1 marca święta oraz wezwiemy przedstawicieli samorządu do poszanowania prawa polskich środowisk patriotycznych do obchodzenia uroczystości państwowych w przestrzeni publicznej.

Marsz zakończymy Mszą świętą sprawowaną w kościele św.Cyryla i Metodego. Tam po Eucharystii złożymy kwiaty pod tablicami upamiętniającymi mjr.Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę” oraz Danutę Siedzikównę „Inkę”.

Zapraszamy i prosimy o przyniesienie ze sobą flag z barwami narodowymi.

To jest dopeiro manipulacja i udupienie marszu patriotycznego, czy ktos moze powiedziec o co chodzi. o ten tramwaj.

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się --> tu <--. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.