„Gazeta Wyborcza” ma na swojej stronie tytułowej przeprosić ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza za szkalującą polityka publikację. Przeprosiny mają być jedynym tekstem zamieszczonym na okładce „GW”. Taką formę zadośćuczynienia nakazał wydawcy gazety, spółce Agora, Sąd Okręgowy w Warszawie w 2011 r. Agora uchyla się od wykonania wyroku sądu od ponad czterech lat, co może ją wkrótce kosztować niemal 1 mln zł.

Spółka nic sobie nie robi z sądowego nakazu sprostowania kłamstw na temat polityka. Procedura sądowa w tej sprawie trwa już od przeszło czterech lat. Zgodnie z wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie z 2011 r. wydawca „Gazety Wyborczej” ma przeprosić Antoniego Macierewicza za publikację nieprawdziwych i szkalujących go informacji.

W artykule z 2009 r. „GW” donosiła, jakoby Macierewicz „wsadził do państwowych spółek swojego bratanka, kolegów z komisji ds. WSI i dawnych znajomych”. Mimo prawomocnego wyroku i nieskutecznej próby jego anulowania przed Sądem Najwyższym Agora odmawiała i nadal odmawia respektowania prawa. W efekcie pełnomocnik ministra mec. Andrzej Lew-Mirski uruchomił procedury, mające wyegzekwować publikację przeprosin przez gazetę, której redaktorem naczelnym jest Adam Michnik.

Wobec braku publikacji przeprosin sąd może ukarać spółkę grzywną i ponownie nakazać przeprosiny. Jeśli także wówczas wydawca „Wyborczej” nie wydrukuje na okładce tekstu przeprosin, zostanie on opublikowany za pieniądze skarbu państwa, po czym nastąpi procedura odzyskiwania tej kwoty od spółki. Chodzi o kwotę 940 tys. zł, wyliczoną we wniosku do sądu zgodnie z cennikami Agory za publikację przeprosin na pierwszej stronie dziennika.

Więcej na ten temat w najnowszym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie"