31 lat temu funkcjonariusze Czesława Kiszczaka porwali, torturowali i zamordowali błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszkę. Kilka dni temu obchodziliśmy rocznicę jego śmierci. Tydzień temu w TVN żona Kiszczaka rozwodziła się przy Jarosławie Kuźniarze nad bohaterstwem swojego męża i jego nieskazitelną postawą... W tak zwanej telewizji śniadaniowej... Taki obrazek, co bardzo wiele mówi o naszym państwie. „Nie daj się zwyciężyć złu, lecz zło dobrem zwyciężaj” – mawiał za św. Pawłem ksiądz Jerzy Popiełuszko. Ale on jest błogosławiony. Ja nie. Ani na pewno nie jestem apostołem. Więc nie miałbym nic przeciwko temu, żeby, zanim w końcu stąd odejdzie, wsadzić Czesława Kiszczaka na dożywocie. Skoro nie ma kary śmierci.