W 66. miesięcznicę smoleńskiej tragedii w warszawskiej archikatedrze jak zwykle odprawiono mszę św. w intencji ofiar, a następnie pod Pałac Prezydencki przeszedł marsz pamięci. Tam apel odczytała Anita Czerwińska. – Mamy szczególny obowiązek wobec tych, którzy zginęli w Smoleńsku. Ich dusze wołają dzisiaj do nas o to, by we wspólnym wysiłku przywrócić klasie politycznej honor, a Polakom godność podeptaną w smoleńskim błocie – powiedziała szefowa warszawskiego Klubu „Gazety Polskiej”.

Zostały nam dwa tygodnie do momentu gdy będziemy mogli rozstrzygnąć losy naszej ojczyzny. Po raz pierwszy od 2005 roku istnieje realna szansa na wielkie zmiany. Rządzącym nie pomaga ani kampania nienawiści, szczególnie wobec tych którzy walczyli o prawdę o Smoleńsku, ani serwilizm mediów. Polacy odwracają się od skompromitowanego obozu władzy

– mówiła Czerwińska.

Jednak jeszcze nie wszystko jest przesądzone. Potrzebny jest nam wielki wysiłek, by przekonać niezdecydowanych. Potrzebna jest praca która rozstrzygnie tę decydująca bitwę. Mamy szczególny obowiązek wobec tych, którzy zginęli w Smoleńsku. Ich dusze wołają dzisiaj do nas o to, by we wspólnym wysiłku przywrócić klasie politycznej honor, a Polakom godność podeptaną w smoleńskim błocie

– podkreśliła szefowa stołecznego Klubu „GP”.

Oddajemy naszą wiarę w lepszą przyszłość i naszą pracę zjednoczonemu obozowi patriotycznemu. Liczymy że nasze nadzieje nie zostaną zmarnowane. Jednej rzeczy nigdy nie wolno nam zapomnieć – ofiary poniesionej na nieludzkiej ziemi przez elitę naszego narodu. Ta ofiara dzisiaj staje się zaczynem nowej Polski

– zaznaczyła na zakończenie.