To nie żart. Władze Warszawy zakazały demonstracji przeciwko przyjęciu uchodźców, bo miała ona na celu "pokazanie sprzeciwu wobec muzułmańskich imigrantów" oraz "przypomnienie wiktorii wiedeńskiej". Wygląda więc na to, król Jan III Sobieski, który w 1683 r. powstrzymał islamską nawałnicę pod Wiedniem, stał się w Polsce postacią zakazaną. 

Stołeczny ratusz nie zgodził się na przeprowadzenie w Warszawie demonstracji przeciwko planom przyjęcia do Polski imigrantów z Syrii. Jednocześnie zezwolił na organizację przez środowiska proimigranckie wiecu "Uchodźcy mile witani".

Dlaczego Hanna Gronkiewicz-Waltz nie zgodziła się na demonstrację przeciwko przyjęciu imigrantów? Oświadczenie w tej sprawie wydał wiceprezydent Warszawy Jarosław Jóźwiak. Jest ono tak kuriozalne, że warto przytoczyć je w całości. Okazuje się, że sprzeciw wobec przyjęcia uchodźców jest "mową nienawiści", podobnie jak chęć przypomnienia "wiktorii wiedeńskiej". Oto całość oświadczenia Jóźwiaka:



Czekamy teraz na decyzję o zakazie organizowania uroczystości w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Bo przecież mogą być one uznane za "mowę nienawiści" wobec tolerancyjnych, proimigranckich Niemców...