Media informują o rzekomo dramatycznym losie imigrantów na Węgrzech – mają być pacyfikowani przez policję, przeganiani, nie dostają jedzenia ani picia. Jak to wygląda w rzeczywistości, pokazuje krótki film zamieszczony w sieci przez węgierską policję. Widać na nim, jak imigranci odmawiają przyjmowania posiłków oraz wody, a to, co im zostawiono, natychmiast wyrzucają na tory.

Od kilku dni media roztkliwiają się nad losem uchodźców na Węgrzech – a to są wyrzucani z dworca, a to zastawia się na nich pułapkę, a to wreszcie mają przymierać z głodu i pragnienia. Do tego dramatyczne zdjęcia imigrantów wchodzących przez okna do pociągów lub prowadzonych przez policjantów.

Wszystko zaczęło się na dworcu kolejowym Keleti w Budapeszcie, gdzie setki – niektórzy pisali o tysiącach – imigrantów czekało na pociągi, które miały ich zawieźć do Niemiec i Austrii. W końcu części z nich udało się wedrzeć do jednego ze składów jadącego do Sopronu przy granicy z Austrią.

Podróż zakończyli po około 40 kilometrach w miejscowości Bicske. Tam pociąg zatrzymano i podstawiono autobusy, które miały przewieźć pasażerów do obozu dla uchodźców.

Policyjne nagranie, które umieszczono w internecie, pochodzi właśnie stamtąd. Widać na nim, jak imigranci odmawiają przyjmowania posiłków oraz wody, a to, co im zostawiono, natychmiast wyrzucają na tory. Po jedzenie podbiegają jedynie dzieci, choć też tylko niektóre.

Zobacz wideo: