Kaplica była ostatnio w bardzo złym stanie technicznym, czas zrobił swoje, ale też w kapicy dokonywano niefachowych zmian remontowych. Wymagała pilnych prac konserwatorskich, także tych o charakterze ratunkowym. Dzięki staraniom proboszcza ks. Adama Ogiegły oraz wójta Spytkowic Mariusza Krystiana zabytek odzyskał dawne piękno.

Prace rozpoczęto jesienią ub.r. Wyremontowano i wymieniono pokrycie dachowe, usunięto tynki z kamienia i cegły w celu uzyskania oryginalnego wyglądu ścian. Oczyszczono powierzchnię i przygotowano podłoże pod wykonanie tynków renowacyjnych. Uzupełniono znaczne ubytki kamienia i cegły. Zrekonstruowane zostały także stalowe fragmenty ram okiennych, zamontowano odrestaurowane okna i drzwi. Kluczowe znaczenie miało wykonanie izolacji fundamentów i odwodnienie obiektu.

Realizacji zadania podjęła się firma Bogumiły Jankowskiej z Oławy.

Przywrócenie dawnej świetności kaplicy kosztowało 280 tys. zł. Gmina pozyskała na ten cel 100 tys. zł z funduszy UE. Drugie tyle wyasygnował samorząd, a resztę dołożył proboszcz ze pieniędzy parafii.

Spytkowicki urząd podał, że kaplica cmentarna pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego pochodzi z 1861 r. Jej fundatorem był ówczesny właściciel Ryczowa - Tytus Drohojowski. Powstała jako mauzoleum przedwcześnie zmarłej żony - Seweryny z Brandysów. Przypomina o tym napis nad wejściem do kaplicy: „Na cześć i chwałę Bogu a ku pamięci zmarłej żony ś.p. Seweryny z Brandysów w smutku pogrążony mąż Tytus Drohojowski. Pomnik ten wystawił w roku 1861”.

Neogotycka kaplica została wzniesiona z cegły i kamienia. Nad wejściem znajduje się figura wyobrażająca Matkę Bożą Niepokalanie Poczętą.

Gmina Spytkowice leży w powiecie wadowickim. Mieszka w niej ponad 10 tys. osób. Ryczów został założony w XIV w. przez cystersów z Krakowa. Miejscowa parafia została erygowana w 1436 r.