Według Urzędu Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który rozpatruje skargi na decyzję Urzędu, utrzymał decyzję UOKiK wobec Banku Millennium. Urząd nałożył na spółkę ponad 20 mln zł kary za wprowadzanie konsumentów w błąd.

Chodzi o skutki wpisu do rejestru klauzul niedozwolonych i zniechęcanie do dochodzenia roszczeń, a dokładnie dwóch klauzul określających, jak przeliczać kwotę i raty kredytów w oparciu o franki szwajcarskie. Jak przypomniał Urząd, w 2012 r. trafiły one do rejestru klauzul niedozwolonych, ale Bank Millennium, odpisując na reklamacje klientów, twierdził, że wpis nie ma znaczenia w ich sytuacji i jest istotny tylko dla przyszłych umów.

Jak podał Urząd, Sąd zgodził się z UOKiK, że odpowiedzi Banku Millenium wprowadzały konsumentów w błąd i mogły ich zniechęcać do dochodzenia swoich praw. Wyrok SOKiK nie jest prawomocny.

UOKiK wydał decyzję w styczniu 2018 r. "Kredytobiorcy składali do banku reklamacje, w których dochodzili swoich praw, powołując się na dwie klauzule wpisane w 2012 r. do rejestru postanowień niedozwolonych. Dotyczyły one sposobu przeliczania kwoty i rat kredytów hipotecznych w oparciu o franki szwajcarskie. Są wpisane pod numerami 3178 i 3179. Praktyka trwała w 2015 i 2016 r." - wyjaśniono wówczas. Według UOKiK, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie przeciwko bankowi Millennium w październiku 2016 r.

"Naszym zdaniem, wpis klauzuli wobec danego przedsiębiorcy do rejestru oznacza, że każdy konsument, który zawarł z nim umowę i ma w niej takie postanowienie, może dochodzić swoich praw. Taka klauzula nie wiąże konsumentów już od chwili zawarcia umowy. Odpowiedzi udzielane przez bank mogły zniechęcać klientów do dochodzenia roszczeń"

- wskazywał wówczas, cytowany w komunikacie, prezes UOKiK Marek Niechciał.

Według Urzędu, bank Millennium zaniechał stosowania kwestionowanej przez UOKiK praktyki. "Jednak ze względu na to, że w jej wyniku konsumenci mogli zrezygnować z walki o swoje prawa, prezes UOKiK nałożył karę ponad 20 mln zł (20 748 675 zł). Bank poinformuje konsumentów listownie o decyzji urzędu oraz zamieścił ją już na stronie internetowej i Twitterze. W tym zakresie prezes UOKiK nadał rygor natychmiastowej wykonalności. Decyzja nie jest prawomocna, ponieważ spółka może odwołać się do sądu" - podano w komunikacie UOKiK.