Do egzekucji 10 chrześcijan oraz jednego - prawdopodobnie - muzułmanina doszło w Nigerii, a wideo udostępniło ISWAP - Prowincja Islamska Państwa Afryki Zachodniej, odłam terrorystycznej organizacji Boko Haram. Jak podają terroryści, "zabójstwa nastąpiły w odwecie za śmierć pod koniec października przywódcy ISIS Abu bakr al-Baghdadi i rzecznika grupy Abul-Hasana Al-Muhajira z rąk amerykańskich sił specjalnych".

Według cytowanej przez Pomoc Kościołowi w Potrzebie Rady Stosunków Zagranicznych,  rebelie zabiły w Nigerii ponad 36 tys. osób.

Bp Matthew Kukah z Sokoto w Nigerii pyta, "gdzie jest moralne oburzenie z powodu tej tragedii"

- Jest to część znacznie szerszego dramatu, w którym żyjemy na co dzień, bardzo trudno jest zrozumieć, dlaczego rząd nie poczynił postępów w radzeniu sobie z kryzysem. Raz ginie 30 osób, innym razem 59 - a takie incydenty tylko formalnie są potępiane przez rządzących, jednak nikt z nich nie spieszy się z tym, aby je wyjaśniać, czy czynić jakieś konkretne kroki zmierzające ku naprawie sytuacji

- powiedział biskup cytowany przez PKWP. Hierarcha podkreśla także, że chrześcijanie nie są reprezentowani na stanowiskach państwowych w Nigerii odpowiedzialnych za kwestie bezpieczeństwa, a są one zajmowane głównie przez muzułmanów. 

Bp Kukah wezwał społeczność międzynarodową, by ta wywarła nacisk na Nigerię.

- Tak dalej być nie może, a sprawcy muszą zostać postawieni przed wymiarem sprawiedliwości - dodał Jednocześnie uznał, że "narody europejskie mają obowiązek zapobiegać przemocy na kontynencie, z którego zasobów naturalnych tak chętnie korzystają"

- 70% różnych kryzysów, które ogarniają kontynent, wywołuje walka o zasoby mineralne, a międzynarodowe korporacje rodzą korupcję, która jest przyczyną wielu niepokojów

- powiedział biskup.

O negatywnej roli mocarstw w kontekście terroryzmu i prześladowań w Afryce mówił w listopadzie ks. Waldemar Cisło, szef polskiej sekcji Pomocy Kościołowi w Potrzebie, w rozmowie z portalem niezalezna.pl.

- Musimy coś zrobić, by ustały wojny. W wielu wypadkach jest to wina krajów posiadających w przeszłości kolonie, takich jak Francja czy Anglia. Cały czas trwa napuszczanie jednych krajów na drugie, żeby kupowały broń, bo - załóżmy - ambasada jednego państwa napuszcza prezydenta innego kraju, bo "ten i tamten chce cię napaść, kupuj od nas broń w dobrej cenie". To są bardzo nieczyste gry. Kraje kolonialne mają sobie wiele do zarzucenia i powinny dużo więcej robić, jeśli chodzi o poziom życia

- powiedział duchowny.

Dodał, że ważnym zadaniem jest informowanie o prześladowaniach chrześcijan w różnych rejonach świata.

- Tych zapalnych rejonów jest bardzo dużo, gdzie porywani są ludzie, palone są kościoły, niszczone szkoły. Tych krajów jest sporo, ale mało informacji do nas dociera. Dlatego ich przedstawiciele często mówią: "bądźcie naszym głosem, bo nas nikt nie słucha, ponieważ jesteśmy biedni, słabiej wykształceni" - mówił ks. Waldemar Cisło.