Sara Boruc tłumaczy, że po urodzeniu dzieci nie ma już tak wiele czasu na życie towarzyskie. W związku z tym jej kontakt z Mariną jest rzadszy. Mimo to nadal łączy je życzliwa i bliska relacja.

Media lubią wymyślać historie. Obie mamy bardzo zajęte życia. Niedawno urodziłam dziecko. Marina także rok temu urodziła syna, oprócz tego pracowała nad materiałem. Myślę, że ludzie, którzy mają rodzinę i pracę, rozumieją, że czasami trudno się spotkać. Jednak nie ma w naszej relacji żadnych złych emocji, wszystko jest okej

– mówi agencji Newseria Lifestyle wokalistka.

Zaznacza, że podziwia wszystkie kobiety, które po urodzeniu dzieci nie zrezygnowały z pracy zawodowej. Ona sama także już niedługo planuje wrócić do obowiązków i rozpocząć realizację nowych projektów.

– Popieram wszystkie pracujące, niezależne mamy. Nieważne, czym się zajmują, istotne, że się w tym realizują. Jeżeli spełniają swoje marzenia i wychodzi im to fajnie, powinny robić to dalej. Zawsze kibicuję kobietom – tłumaczy.

Sara Boruc podkreśla, że doniesienia pojawiające się na portalach społecznościowych zazwyczaj wywołują na jej twarzy uśmiech. Uważa, że ironiczne komentarze bywają zabawne i często współgrają z jej poczuciem humoru. Wokalistka rzadko kiedy przejmuje się plotkami na swój temat. Jej zdaniem radzenie sobie z oceną innych jest nieodłączną częścią show-biznesu.

Nie reaguję na plotki, które mnie dotyczą. Portale plotkarskie raczej mnie bawią, w taki pozytywny sposób. Nie mówię, że śmieję się z ludzi, którzy tam pracują, nie o to chodzi. Czasami po prostu doceniam ich cynizm. Mam dystans i potrafię śmiać się z siebie. Myślę, że osoby w show-biznesie powinny sobie radzić z takimi sytuacjami. To po prostu rozrywka, nie ma co tego rozdmuchiwać

– dodaje Sara Boruc.