O sprawie dotyczącej możliwego fałszowania dokumentów media informowały już kilka miesięcy temu. Jak podawał portal tvp.info, Kamil D. złożył w banku „weksel własny”, który był poręczeniem do kredytu na zakup nieruchomości na kwotę ponad 2 mln franków szwajcarskich. Na dokumencie widnieją podpisy Kamila D. i jego byłej żony Marianny.

Po niemal 10 latach kobieta otrzymała wezwanie z banku do wykupu weksla poręczyciela, z powodu nieuiszczenia należności przez kredytobiorcę. Była żona dziennikarza zaprzecza jednak, jakoby podpis widniejący na dokumencie należał do niej.

Adwokaci Marianny D. w lipcu 2019 r. złożyli do Prokuratury Regionalnej w Katowicach zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa podrobienia podpisu na wekslu. W sierpniu prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie. Jego efektem ma być dzisiejsze zatrzymanie Kamila D.

- Potwierdzam, że to zatrzymanie miało miejsce

– powiedziała dziś wieczorem prok. Ewa Bialik z Prokuratury Krajowej, po szczegóły odsyłając do prowadzącej postępowanie Prokuratury Regionalnej w Katowicach, która w tym czasie kompletowała jeszcze informacje.

To nie pierwsze tegoroczne kłopoty z prawem Kamila D. W lipcu znany dziennikarz telewizyjny został zatrzymany przez policję po tym, jak na drodze krajowej nr 1 pod Piotrkowem Trybunalskim wziął udział w kolizji. Mężczyzna miał wówczas 2,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.