Beata Szydło odwiedziła dzisiaj Dąbrowę Tarnowską, gdzie wskutek intensywnego deszczu gwałtownie wzrósł poziom rzek. Na terenie Małopolski obowiązuje trzeci, najwyższy stopień zagrożenia hydrologicznego. Oznacza to, że poziom wód może przekroczyć stan alarmowy.

Wicepremier powiedziała dziennikarzom, że po rozmowie ze sztabem kryzysowym, pojedzie "w teren", gdzie lepiej będzie mogła zapoznać się z sytuacją. Przekazała też, że jest w stałym kontakcie z wojewodą małopolskim, a wieczorem spodziewać się można spotkania w Urzędzie Wojewódzkim na temat zagrożenia.

Jak podkreśliła, najważniejsze jest zabezpieczenie mieszkańców, domów i wszystkiego, co może ulec zniszczeniu.

Mogę zagwarantować jedno - nikt nie zostanie bez pomocy. Wszystkie siły, które są potrzebne, będą tutaj skierowane. Jest gotowe wojsko, są gotowi strażacy, będą zasiłki, będzie wszelka pomoc"

- zapewniła Szydło.

Wicepremier zaznaczyła, że ze względu na doświadczenie w samorządzie, zdaje sobie sprawę z tego, jak trudna jest sytuacja. "Stąd moja decyzja, że zawiesiłam kampanie i przyjechałam tutaj" - dodała.

W wyniku intensywnych opadów deszczu we wtorek i środę gwałtownie podniósł się poziom w rzekach na terenie Gminy Dąbrowa Tarnowska. W Dąbrowie we wtorek spadło 128,6 mm, przy czym maksymalnie odnotowany tam opad przez ostatnie trzydzieści lat wyniósł 56,6 mm.

W nocy rzeka Breń wystąpiła z koryta zalewając ulice: Nadbrzeżną, Kościuszki, Oleśnicką, Aleje Wolności. Zalane zostały budynki znajdujące się przy tych ulicach. Ewakuowano 8 osób z ulicy Nadbrzeżnej. Według informacji zamieszczonych na stronie internetowej Urzędu Miejskiego do najbardziej zagrożonych gospodarstw dostarczono piasek i worki. Woda zalała piwnice Dąbrowskiego Domu Kultury, Halę Łuczniczą i Krytą Pływalnię. "Woda sięgała okien" – relacjonował PAP Jacek Sąsiadek, operator Gminnego Centrum Zarzadzania Kryzysowego w Dąbrowie Tarnowskiej.

W akcji ratunkowej brały udział wszystkie jednostki OSP z terenu Gminy Dąbrowa Tarnowska. Aktualnie minimalnie obniżył się poziom rzeki Breń w Dąbrowie Tarnowskiej. Podtopione zostały drogi gminne i drogi transportu rolnego, oraz pola uprawne we wszystkich sołectwach.